Archives for posts with tag: lipa

– Na przekór słowom piosenki, życia z „Klanem” miałem szybko dość…

– Och, Ilonie Łepkowskiej jestem nie mniej wdzięczny. Nasza krajowa Ciocia Tandeta. Ciepła kluska stęchłego polskiego zaduszku. Wyrazicielka marzeń na miarę naszego braku możliwości. Społeczna edukatorka z naciskiem na „kat”, chemiczny utrwalacz stereotypów, petryfikatorka strefy komfortu, intelektualny last minute all inclusive.

– Patrz, kolejna wiadomość spod znaku PILNE.

– Taa… A zauważyłeś, że PILNE to anagram LIPNE?

– A ja ostatnio odwiedziłam Kochanowskiego.
– I co, lipa?
– Lipy po Kochanowskim nie ma, byłam, widziałam.
– A co jest?
– Grób Orszulki.