Archives for posts with tag: list

„Gottland” Szczygła, którego nie czytałem w całości i naprawiam ten błąd. Krótki rozdział o Věrze S., siostrzenicy Kafki, o wywiadzie z którą marzyli dziennikarze z całego świata [przytaczam z drobnymi skrótami].

„– Mój kolega bardzo chciałby przeprowadzić z panią rozmowę, jestem jego wysłannikiem. Dzwoni do pani bezskutecznie od dwóch lat.
– Bardzo proszę, żeby kolega w tej sprawie przysłał do mnie list z pytaniami. Odpowiem w stosownym terminie.
– Szkoda, że ja sam nie mogę pani o nic spytać.
– A jakie miałby pan do mnie pytania?
– Choćby – jak się pani czuje w XXI wieku?
– Bardzo proszę w tej sprawie przysłać do mnie list. Odpowiem w stosownym terminie”.

Rozdział się kończy, a mi przychodzi na myśl wiersz Rainera Kunzego. Nie jest to twórca szczególnie popularny, ja też mało znam jego twórczość, ale tamten utwór bardzo zapadł mi w pamięć. Czytam dalej – a tu na pierwszej stronie kolejnego rozdziału pojawia się nie kto inny, tylko właśnie Kunze.

Odszukuję wiersz na mrówkodziku. I okazuje się, że skojarzenie poprawne tylko prenominalnie – bo, jak zwykle, pomyliłem nazwiska. Autorem wiersza, który mi się przypomniał, był owszem, Rainer, ale Malkowski. Ale i tak miło.

Pod listem podpisało się ponad 80 muzyków, którzy proszą o niepublikowanie ich nazwisk, ponieważ nie chcieliby, żeby list pociągnął za sobą nieprzyjemne konsekwencje zawodowe.

[„Rzeczpospolita”, źródło]

*

,,Obelgi zastępują argumenty”. Prof. Jerzy Bartmiński o brutalizacji języka polityki

[źródło]

*

[Julian Rachlin] dyrygował nader ambitnie, czyniąc wielkie gesty. […] Zatarło to punktowany rytm w motywie naczelnym, ale zadziwiająca unia smyczków, palców, pałek i warg w orkiestrze dowiodła ogromnych możliwości Iuventusu. […]

Festiwal Beethovenowski, pomimo sceptycyzmu, odradza się jak feniks z popiołów. Co z tego, że uparty, podniosły i spolegliwy wobec filistrów, jeżeli co jakiś czas daje nam porządny kawałek świetnej muzyki. […]

[Małgorzata Komorowska, „Ruch Muzyczny” 4/2016, s. 55]

*

Lewatywa, to w warunkach domowych najbardziej skuteczny zabieg higieny okrężnicy. Oczyszcza jelito grube i krew z toksyn, oraz usprawnia funkcjonowanie wielu pozostałych organów.
Swoją historią sięga ponad 3500 lat, w ciągu których popularność jej przewrotnie się wahała. Po dziś dzień jednak, dzięki pozytywnym aspektom jej stosowania, nieprzerwanie zyskuje swoich zwolenników w Polsce i na świecie. Detoksykację jelita zadeklarowały światowej sławy celebryci, jak m.in. Britney Spears, Damon Wayans, Mae West, Madonna, Paris Hilton, Księżna Diana czy John Lennon.

[źródło]

*

Wielka Nowenna przed Miellenium chrztu Polski (1957-1966)

[…] Jako duchowe wsparcie dla tak olbrzymiej pracy zostało podjęte Nawiedzenie przez kopię Obrazu Jasnogórskiego wszystkich parafii w Polsce.

[Maria Okońska, z książki: „Wszystko postawił na Maryję”, źródło]

*

Zanim zostałam modelką, trenowałam lekkoatletykę. Kiedy dostałam pracę w agencji modelek, kazano mi zgubić mięśnie. Miałam nie jeść i nie ćwiczyć” – mówi ze łzami w oczach 28-letnia modelka Zuzanna Buchwald. […]Buchwald zwróciła się na nagraniu także do całego świata mody, by zaprzestał promowania wychodzonego ciała.

[źródło]

*

Alicja Kobus, szefowa FGŻ [i przewodnicząca Gminy Żydowskiej w Poznaniu], przyznała, że nigdy nie próbowała sprawdzić tożsamości człowieka, który podawał się za Ben Nistella. Jej zdaniem był wiarygodny ze „względu na to jak wyglądał i że potrafił modlić się po hebrajsku i znał obyczaje żydowskie”.

[źródło]

*

Ja robiłam tak : wieczorny mocz dodawałam do porannego i trochę go odgotowywałam . Taki zagęszczony ponoć lepiej działa. Użyłam po ostygnięciu do odpowiedniej temperatury. Zresztą lewatywa moczem może mieć mniejszą objętość niż z samej wody. Mnie sprawdzało się super. O wiele przyjemniejsze odczucie kiedy plyn wlewa się do środka, czułam jakby jakiś balsam się wlewał.

[źródło]

Szanowny nowego przyjaciela,

Nazywam się panna Rita, znalazłem swój profil Id dzisiaj na (Facebook) A ja lubię mieć dobrą komunikację z tobą, tak, że możemy poznać się lepiej, proszę napisać do mnie z powrotem na więcej o mnie i moim zdjęciem jak dobrze, i pamiętaj, że odległy, kolor lub język nie ma znaczenia, ale prawdziwą miłość, czekają na Twoje reagują.
Pozdrawiam nowy przyjaciel.

Rita

– No i jak ci się podobała wystawa o Tansmanie?

– Wiesz co, ciekawsza już była twoja opowieść o tym, jak przed laty nie mogłeś jej obejrzeć, bo akurat w tamtej sali spadł sufit.

– No jest tam trochę ciekawych rzeczy… Ale małym drukiem i trzeba się schylać…

– Do tego jakieś utrafiolety… Jak w nie powiem jakim klubie. To ja już wolałem w sąsiednim saloniku rubinsteinowskim czytać pretensjonalną korespondencję.

– Aha, już czuję, co nadchodzi.

– Ty wiesz, jak Iwaszkiewiczowa zaczynała list do Neli Rubinstein? „Chopinissime! Kochana Nelusiu!”. „Chopinissime”, dasz wiarę?! I było coś „o Twoim czarodziejskim mężu”. W zasadzie zamiast tego listu mogła po dziesięć razy napisać: „Jesteśmy ważni. Jesteśmy ustosunkowani. Jesteśmy lepsi…”. I to najlepiej en français.

Przeglądając zalegle nieodczytane wiadomości na fejsbuku, trafiłem na taką sprzed ponad pół roku:

Witam.Przepraszam ze pisze ale chcialam sie zapytac o kontakt do Dr EwyIwan.Mieszkam w Uk sa na necie informacje ze Dr przyjmuje tutaj w Angli ale na nr ktore widnieja nie moge sie dodzwonic.Bardzo bym byla wdzieczna o jakikolwiek kontakt do Dr.Pozdrawiam.

Chodzi oczywiście o dr Ewę Iwan-Chuchlę, której poświęciłem już był na mrówkodziku obszerny wpis – szczególnie polecam go wszystkim entuzjastom poezji, muzyki i medycyny.

– Pisze do mnie koleżanka, i podsyła mi jakiś link, że odkryła coś takiego jak fisting.

– Że co?

– No właśnie. Niesamowite, że ludzie nie wiedzą takich podstawowych rzeczy.

– Dzisiaj coraz częściej ludzie piszą samo serdecznie zamiast pozdrawiam serdecznie na końcu mejla.

– Ja piszę: łączę wyrazy.

Szacunku?

– Nie, po prostu.

– Może: łączę wyrazy… bliskoznaczne?

– Tak: łączę wyrazy bliskoznaczne: jesteś głupią kurwą/dziwką/ślorą/suką.

– Dotarło do mnie, co was łączy. Jesteście obaj malkontentami. Ja raczej melancholikiem, łatwo pomylić. Widać to po mnie?

– Jestem pesymistyczno-fatalistyczny, ale na radośnie.

– Pytałem, czy po mnie widać, że jestem melancholikiem.

– Widać.

– To dobrze, bo kiedyś mniej było widać i ludzie myśleli, że jestem ciągle wkurwiony.

– Widać, widać. Jesteś jak Tatiana z Oniegina.

– Że co?

– No tak. Melodycznie.

– A ty jesteś kim?

 

 

 

*

Pewnego dnia, naszlo mnie na obejrzenie serialu. Lecz po zobaczenia 3 odcinków, zawiodłam się.Wiele rzeczy nie odzwierciedlało tego co jest w danej części książki. […] Przeczytałam prawie wszystkie części i jestem zauroczona bohaterami oraz opisanymi wydarzeniami .Więc moim zdaniem książka jest lepszą od serialu.

[recenzja użytkowniczki chyba filmwebu]

*

Chciałbym pożyczyć pułapkę na lisa/borsuka. Uciekł mi kot i kręci się od 2 dni w okolicach domu ale jest przestraszony nie daje podejść na mniejszą odległość niż 10m. Dokarmiam go codziennie ale efekty są kiepskie, jesc zaczyna dopiero jak nikogo nie widzi. Swierdziłem że najlepsze rozwiązanie to złapac go w pułapkę zywołowną, ale niestety jej koszt jest dość wysoki. W związku z tym chciałbym ją pożyczyć. ZAPŁACĘ ZA WYPOŻYCZENIE i zostawie jakąs kaucje jeżeli będzie potrzebna. Jeżeli ktoś sie zgodzi prosze o kontakt na mail

[z ogłoszeń drobnych]

*

Jest to tak zwane okienko immunologiczne, czyli okres, kiedy organizm jest szczególnie narażony na infekcje.

[reporter tvn24, à propos podawania ręki]

*

Chcemy rewitalizować zanikający powszechny respekt dla osób starszych.

[Donald Tusk, z paska tvn24]

*

Detektywi wiedzą już, że Zuzia jest ofiarą odchudzania tasiemcem.

[Detektywi, tvn]