Archives for posts with tag: logika

– Ha, nie takie rzeczy się robiło!

– A jakie?

– Właśnie takie!

 

 

– Ca, ca.

– Czemu mi piszesz „Ca, ca”?

– A nic, chciałem napisać „Ćą, ćą”.

– Ale dlaczego?!

– Bo sprawdzałem polskie znaki.

1. Sygnatura życia

Czuje sie jakbym pisal wlasna charakterystyke na klasowce z polaka w podstawowce. Wiec nazywam sie lukasz, jestem otawrty i komuniatywny oraz w miare mily, przynajmniej dla wiekszosci osob:). Lubie duzo zartowac i relaksowac sie na swiezym powietrzu. W ludziach cenie sobie dobre poczucie humoru oraz bark komplikacji. Moim najwiekszym hobby jest opisywanie siebie i zainspirowalo mnie to az do napisania autobiografi, dla zainteresowanych juz nieglugo premiera wraz z autografem!!

2. Zbyt, nazbyt rzadko

 Cierpliwość przełamana szczerością.
Bliskość budowana drobnostkami.
Namiętność zapewniona zaufaniem.
Zagubienie oznaczające wrażliwość.
Organizacja pozornie wzorowa.
Miejscami płytki ocean zainteresowań.
Zapał zbyt rzadko hamowany.

3. Byle (nie) słowa

Jestem miłym chłopakiem o wielu zainteresowaniach. Jestem introwertkiem, który woli raczej robić coś ciekawego niż rozmawiać, dlatego zachęcam do spotkania :)

4. Saneczkowanie, czyli przesuwanie bytem

 Kiedy w głowie czas przesuwa lekkim bytem, monotonni szukam …

5. Może wsadzić?

Jestem masterem zajęty lub opętany kto to wie

Lubie zadzić

6. Casting coach/couch

UWIELBIAM STRACH…
DLACZEGO? PONIEWAŻ ZA KAŻDYM LĘKIEM KRYJE SIĘ OSOBA, KTÓRĄ CHCESZ BYĆ. LĘK TO COŚ NIERZECZYWISTEGO, TO COŚ CO SAM SOBIE NARZUCASZ, JEŚLI MOŻESZ GO STWORZYĆ, TO ZNACZY, ŻE POTRAFISZ GO PRZEZWYCIĘŻYĆ…

7. Polecam passacaglię

Ostatnio żeby wprawić się w sonet miłosny ostatnio słucham muzyki

8. Quod ego demonstrandum

Nie potrzebuje facetow których nikt nie chciał. Chce wyjątku. Kogoś oddanego, tylko dla mnie. Żadnych dzieci, wariatów, frustratow, zaniedbanych pseudo macho którzy maja wieksze brzuchy niż mózgi, ani takich którzy cudzym kosztem chcą sobie EGO podreperowac.

9. Wakacje all exclusive poleca Dominika Kulczyk

Szukam chętnej osoby na wakacje w terminie październik – listopad, gdzie? tam gdzie gorąco ^^ Egipt? Hiszpania? a może jakaś egzotyka Tajlandia? Bali? a może biedna afryka np Gambia i Senegal lub Kenia? Nie mam określonego kierunku, chce zobaczyć cały świat! :D

10. W trzydziestym życia mego plecie

Gdy boję się stawić czoła przeszkodom, które są na moje drodze zamykam oczy i wyobrażam siebie w wieku 80 lat, czuję się jak starzec, który żałuje wszystkiego czego bał się dokonać w przeszłości, wszystkich niewykorzystanych szans i możliwości jakie miałem, mówię wtedy do siebie z żalem; ‚Tak bardzo pragnę znów być młodym….’ wtedy otwieram oczy i magicznie ZNÓW JESTEM MŁODY

11. I w dwudziestym też

 Więcej niż 35l. i napisanie = blok; dajcie spokój bo wiek „to nie tylko liczba”, obrzydza mnie to. Jak masz włosy dłuższe niż za żuchwę to też se daruj :>
P.S. Haloo kurwa to nie Caritas to, że ja też kiedyś będę stary nie oznacza, ze muszę się ruchać ze starszyzna tego świata iks de, nara.

To co mnie motywowało to był fakt, że wyrosłam w komunistycznej i szarej Polsce, w której było bardzo mało estetyki, a urodziłam się jako osoba bardzo wrażliwa na estetykę. Wiedziałam, że ta szarość mnie zabije i pogrąży w jakiejś depresji. Chciałam więc wyjechać w miejsce, które sprawi przyjemność moim oczom. […] Ta potrzeba otaczania się estetyką przekształciła się w fakt, że skóra stała się niezwykle ważna. Jako nastolatka miałam kłopoty z cerą, która przeszkadzała mojej estetyce.

[hrabina Elżbieta Wysoczańska-Orlowski, źródło]

*

Anna Adamowicz, Tomasz Bąk, Marcin Sierszyński i Rafał Różewicz odczytają swoje wiersze. Co ważne, Rafał Różewicz to jeden z bliskich krewnych Tadeusza Różewicza. Z pewnością będzie można z nim porozmawiać.

[źródło]

*

Seksizmu w poezji nie nazywa się seksizmem. Poetkom, które mówią o tym głośno, mówi się: „więcej dystansu“. Joanna Lech, autorka antologii „Znowu pragnę ciemnje miłości“, dystansu ma wystarczająco dużo. I dość lekceważenia kobiet. „Pierwszy raz możemy wygrać na stereotypie – bo w końcu kto inny ma o tej miłości trafniej pisać niż my, baby?“- mówi Karolinie Sulej

[„Wysokie Obcasy”, źródło]

*

Zombie Boy, czyli tak naprawdę Rick Genest, został znaleziony martwy w swoim domu w Montrealu w środę 1 sierpnia. Informację do sieci podał serwis TMZ.com. Tragiczne wieści potwierdziła m.in. Lady Gaga.

[źródło]

 *

Mąż Elżbiety Pendereckiej. Ma troje dzieci – z pierwszego małżeństwa z Barbarą Penderecką: Beatę (absolwentka Akademii Muzycznej, dziennikarka Polskiego Radia w Krakowie) oraz z małżeństwa z Elżbietą Penderecką: Łukasza (ukończył cztery kierunki studiów: medycynę, psychologię, zarządzanie i polonistykę; praktykował jako psychiatra) i Dominikę (ukończyła filologię włoską).

[źródło]

*

Moje filmy powstają z głowy, mi się ulewa po prostu. Bardzo dużo czytałam w swoim życiu, książek, gazet, bilbordów i już mam taki freestyle – mówi Gąska. – To co robię ma charakter performance’u, mam artystyczną naturę, poniekąd jestem ścigana przez sztukę – wyjaśnia.

[Gąska]

*

Warto przy tym dodać, że rewolucje są w zasadzie zawsze słuszne – wybuchają, kiedy nie można już dłużej wytrzymać. […]Ta rewolucja jest w dodatku bezpośrednią odpowiedzią na kontrrewolucję, która dziwnym trafem ją poprzedziła. Albo raczej na kontr-ewolucję, która nastąpiła zanim jeszcze emancypacyjna ewolucja się dokonała  

[Joanna Krakowska, źródło]

– No więc chciałbym ci życzyć wszystkiego najlepszego…

– Czyli czego? Proszę o konkrety!

– Czyli wszystkiego, na co masz ochotę, a co ci nie zaszkodzi!

– Dopisujesz coś do Results and Conclusions?

– Tak, próbuję uzasadnić nasze…  Nie, w sumie to po prostu wyszukuję wzrokiem pożądane słowa, które jakimś cudem stoją obok siebie i mają nas zaprowadzić tam, dokąd mamy dotrzeć.

– Wybornie. Tylko pamiętaj, podawaj jak najwięcej przypisów. To gwarantuje dotarcie do celu, a przynajmniej zmylenie upierdliwego recenzenta.

 

– Ja nawet mam już przeczytany wasz tekst.

– Ojej! Ja sam jeszcze go nie czytałem. Jestem jak Andrzej Chyra – najpierw zrobiłem, a potem ewentualnie kiedyś dowiem się o czym.

– Co się tak zamyśliłeś?

– A nic, myślałem o seksie.

– I co wymyśliłeś?

– A ci co tak tamują przejście?

– Z dzieciami są, to jim wolno.

– Ale co oni z nim robią tyle czasu?!

– Może liczą te bachory.

– Ale oni ich mają dwoje!

– No, ale potrafią liczyć tylko do jednego. Wyróżniają dwie opcje: jezd albo ni mo.

– Pierwszy polski komputer binarny zasilany energio z kartofla.

– Ty, w ogóle wchodzę do kibla, a tam się dwóch typów całuje.

– Aha… A ty wiesz w jakim klubie jesteś?

– Ja jestem modelem i szanuję granice moralne!

– Ile masz lat?

– Pięćdziesiąt cztery. Ty pewnie ze dwadzieścia trzy.

– Dokładnie tyle! Skąd wiedziałeś?

– Wiem różne rzeczy. Chcesz? Powróżę ci z ręki.

– Proszę. No i co tam widzisz?

– Masz dziwną linię życia…

– A, bo zamierzam popełnić samobójstwo.

– Dlaczego?

– Jak skończę pięćdziesiąt lat.

– Tylko statystyki nie kłamią.

–  No. Kłamać może jedynie sposób ich zebrania, opracowania i interpretacji.

 

 

 

– Ach, ten word. Podkreśla mi „wszech czasów”.

– A „wszechczasów” akceptuje?

– Czekaj… Akceptuje!

– W sumie ma trochę racji. Jest wszechświat i wszechrzecz, to muszą być i wszechczasy. Tak jak wszechnica.

– Ty, jeśli wszechświat to wszelki, wielki świat, a wszechczasy to wszelkie, wielkie czasy, to wszechnica to…

– Wszelkie, wielkie nic!

 

 

– Pracowałem na turnusie z dziećmi rosyjskojęzycznymi.

– A ty mówisz po rosyjsku?

– Nie. Ale to bez znaczenia, bo one w ogóle nie mówią.

– A jaki to kierunek? Zespół Retta? Autyzm?  Surdo?

– Nie, z Kazachstanu.

 

 

– Robiłem chyba wszystko, co się da.

– Ale przecież ty nie lubisz seksu!

– Fakt, nie lubię.

– To po co się puszczałeś?

– Żeby się przekonać, czy coś mnie jednak w nim nie zainteresuje.

 

 

– No dobra. Zrobię to, ale pod jednym warunkiem.

– Jakim?

– Że nie pozwolisz mi stawiać warunków.

 

1. Exsultate, czyli podniesienie

Nie lubię się nudzić. Aktywnie spędzam czas. Biegam, skaczę i podnoszę. Znajomych, może później przyjaciół. Faceta.  Na podróże, na siłownie, na kino, na teatr, na pasje, na luzie.

2. Sparkly dancing

Spacer, rozmowa, jeśli zaiskrzy seks.

3. Pokój z tobą

Even if you don’t mean it, I want you to take me somewhere and make love to me. Novotel 2505

4. Fjużyn

Polish Guy in Berlin boy style, based in Italy

5. Wielki schimnik

na świecie, ale nie dla świata

6. Kwestia skali

Coś, co mnie najbardziej pociąga w chłopaku to dobroć. I wzrost

7. Człowiek zupełnie bez właściwości poszukiwany

Preferuje osoby zdecydowane, dojrzałe nie budzące skojarzeń, które wiedzą czego chcą.

8. Uprawy tarasowe

Jestem z tych normalnych chłopaków – raczej tradycjonalista,który ceni sobie konstruktywną rozmowę z drugą osobą na równi z ciszą. Nie krępują mnie obyczaje, nikogo nie muszę udawać jestem sobą i mam nadzieję, że znajdzie się tu taki, który to doceni. Nie jestem święty i nie uprawiam wszechobecnej tutaj hipokryzji.

9. Credo wiecznej dziewicy

Dobra zabawa bez zbednego pierdolenia

10. Ale nie z rytmem!

Meski. Faceta. Mam problemy z noga

11. Plan B

POSZUKUJĘ KOLEGI, OSÓB LUBIĄCYCH PODRÓŻOWAĆ PO ŚWIECIE I DO DALEKICH ZAKĄTKÓW ŚWIATA SZUKAM KOGOŚ FAJNEGO SYMPATYCZNEGO KTO LUBI PODRÓŻOWAĆ !!! SZUKAM KOLEGI DO PODRÓŻOWANIA KTÓRY MIAŁBY PLANIE LECIEĆ NA Bali lub Szeszele CHYBA ŻE DOKĄD INDZIEJ WIĘC WTEDY DO UZGODNIENIA.

12. Zaginione prawo de Morgana

Brak definitywnego „tak” = definitywne n i e.

13. Ten obcy

Jestem inny, nie wstydzę się tego. Mam swoje pasje i staram się je rozwijać.
Kocham gotować, podróżować i jeździć na rolkach.

14. Ad(vertisement) interim

Seks? Tak kocham to, i chciałbym mieć udane życie seksualne, ale najlepiej z moim ukochanym chłopaczkiem a nie z kim popadnie xd ale dopóki nikogo nie mam to jestem otwarty na propozycje

15. Anakolub

nie ważne czy jesteś dyskretny, wstydliwy, czy nie ukrywasz się, a nawet kurwą…
na pewno warto się poznać, a może i coś więcej…

16. Stopa zwrotu (w białej skarpetce)

Jeśli nie masz dresów – pożyczę Ci, ważne, żebyś chciał się wkręcić w klimat.

17. Daddy unfriendly

cherche plan simple avec mec simple photo sur demande…pas de photos avec la bouche en cul de poule…pas de sac à mains….pas de tata

18. Wentyle i wentylacja

Niezrównoważony, ale tylko przy bliższym poznaniu.
Niewyróżniający się w tłumie, lubię to, zachowanie dystansu przez brak wyraźnej ekspozycji pozwala na swobodne oddychanie.

19. Pokój z tobą (vol. 2)

Niczego nie wykluczam, ale jeśli zaciągasz głosem, jak rasowy pedał, latasz po branżowych lokacjach, wojujesz o prawa biednych, dyskryminowanych gejaszków, to nie ten adres.

20. Ba dum, tss!

Poznam kogos kto ma wysokie libido i jest ambitny zyciowo.
Najchetniej fryzjera, ale to nie warunek.

– Ile dałbyś mi lat?

– Nikomu nie daję.

– No ale ile.

– Masz, ile masz; ilekolwiek ci dam, zwiększy to tylko twój wiek.

– O, popatrz, strona mi się nie wyświetla.

– A mi się wyświetla. Czyli cię zablokowała!

– Pewnie za to, co napisałem o ludziach, którzy z cudzych zdań w stylu: „Zdarzyło mi się, że ktoś kiedyś…” robią sobie w głowie: „Zawsze każdy…”, dochodzą do wniosku, że ich to dotyczy, czują się osobiście urażeni i wchodzą w zaciekłą polemikę z poglądem, który bynajmniej nie został sformułowany, a tym bardziej nie pod ich adresem.

– Uderz w stół, a psychoterapeutka się (więcej nie) odezwie…

Nie żyje George Michael. „Absolutnie ikona”

[Polskie Radio, źródło]

*

Ma ząbki, więc może zjeść. A że włożył kabanosa do nosa? Trudno. Ile trzeba czekać, żeby bateria rozlała się w żołądku dziecka? Ani minuty! A jeśli mały człowiek ściągnie na siebie ze świątecznego stołu talerz z barszczem? Jedźmy na SOR, bo oparzenie tłustą zupą są gorsze niż poparzenie herbatą. I mamo, nie blenduj zupy, do której wpadła ci żarówka. Bo na ostry dyżur może być za późno.

[tvn24.pl, źródło]

*

Zdaniem psychologów korzystanie z wolnego czasu – okrojonego współcześnie do minimum – stało się niezwykle trudne.

[„Polityka”, źródło]

*

Sama możliwość przeprowadzenia tych badań dla Angeliny Małachowskiej i jej kolegów z Petersburgu było cudem, ponieważ nie otrzymali oni środków finansowych i nie weszły one w zakres tematyki badań naukowo-badawczych.

[fronda.pl, źródło]

*

Wojtek Blecharz doszedł właśnie do tego kluczowego punktu w rozwoju artysty, kiedy już dojrzał, już jest pewien, już wie, „co” – ale jeszcze nie do końca wie, „jak”; wciąż poszukuje środków, próbuje i eksperymentuje. Przezwyciężył swoją traumę i znalazł swą tożsamość, pozostaje jeszcze tylko ją wyrazić. […]

W perspektywie twórcy – powołuję się na autoanalizę wykonaną na kalifornijskich studiach jako przygotowanie do doktoratu – znamienna okazuje się geneza dzieła. […] Dopiero impetus w postaci wówczas przeżywanej astmy, alergii i zaburzeń oddechu – tak ważnego dla wykształconego oboisty – naprowadził Blecharza na postrzeganie miechów jako płuc oraz „Hypopnei” jako dysfunkcyjnego oddychania, rozumianego także jako kryzys ducha.

[Jan Topolski, źródło]

*

Hotel… po latach widzę jako debiut, jakiego tylko poeta pragnąłby. Nie zależy mi na nagrodach ani na uznaniu ze strony jakiegokolwiek establishmentu, choć doceniam potrzebę istnienia takowego. Wolę pisać dla małego kręgu zwykłych czytelników. A spory wokół Hotelu… przyjąłem pozytywnie, jako znak, że książka spełniła swoje zadanie, czyli zwróciła na siebie uwagę.

[Szymon Domagała-Jakuć, źródło]

*

[…]Operę przyjęto wspaniale. Każdego wieczoru sala była pełna. Mozart z radości sprzedał konia, pił czarną kawę i palił fajkę.[…]

Czarodziejskim fletem rządzi magiczna cyfra trzy. Są trzy (powtarzane) akordy w intradzie, Trzy Damy, Trzech Chłopców, trzy świątynie Sarastra: Mądrości, Rozumu i Natury; zakochani Tamino i Pamina poddani są trzem próbom: milczenia, rozłąki oraz ognia i wody. Nawet inscenizacja jest trzecim wystawieniem opery w odbudowanym Teatrze […]

W liście do żony Mozart wyznał: „Kiedy siadam do fortepianu, żeby zaśpiewać coś z mojej opery, to zaraz muszę przerwać – zbyt wielkie to robi na mnie wrażenie”. Na samym Mozarcie to, co tworzył, robiło wrażenie? A cóż my mamy powiedzieć?

[TW-ON, źródło]