Archives for posts with tag: magiel

– Po krakowsku: byle tylko pójść do magla i obgadać. Oni tam na pewno żyją w tych maglach i się czyszczą, wyparzają, iżby dostąpić czystości.

– Krakusy? Co ty! To są często brudasy, oni tak tylko po wierzchu udają bułkę przez bibułkę, a tak naprawdę to niedomyte i niedoprasowane.

– Hm, to gdzie oni plotkują na potęgę?  Co działa jak magiel, ale nie powoduje rozprostowania fałd?

– Kościół!

– Nie no, Make Life Harder u Korwin-Piotrowskiej. Porównałbym to mętnie do autodyskwalifikacji dyskutanta poprzez użycie argumentu z nazizmu, ale nie chcę się sam zdyskwalifikować jak ci eksbezkompromisowi szydercy pod wpływem metacelebryckiego magla zamieniający się w pudelki.

Mrówkodzik: Jak masz na imię?

Dresik: [mówi niewyraźnie]

Mrówkodzik: Jak?

Dresik: [znów niewyraźnie]

Mrówkodzik: Magiel?

Dresik: Magiel.

Mrówkodzik: Magiel!?

Dresik: Daniel!

Mrówkodzik: Masz zapalenie zatok?

Dresik: Nie, jestem naćpany.