Archives for posts with tag: Maja Komorowska

Po tych frazach w ostatnich miesiącach trafiano  przez wyszukiwarki na mrówkodzika:

antonimy do slow wlosy , formy, tapczan

wzglad o wyglad?

jamniczek piosenka nuty flet

zmyslona historyjka jak w zargonie

zycie w kalmarze w szwecji

odglos przesuwania szafy z

przełożona ścierka na ręku kelnera

kurwa saficka

czy gnojek to wulgaryzm?

a ty matulu a chtóz

rudy zarost geja

maja komorowska ciotka belgia

apsiuk

wanda chotomska – taki duży

victor hugo abstrakcje

lizbijki jak lubie zwierzenia

kremacja gay kutas

eufemizm cipki

monika olejnik balety porno

Rabbio opowiadał, jak był kiedyś na spotkaniu towarzyskim w większym gronie z pewnym przewrotnym znajomym, który zobaczył stojąca nieopodal Maję Komorowską, zaczaił się za nią chytrze  i zaczął poszeptywać zjadliwie w jej kierunku, ale tak, żeby nie wiedziała, skąd dobiega ten pospieszny, tnący jak brzytwa, napastliwy szept:

– Boga nie ma! Boga nie ma! Boga nie ma…!

Nieszczęsna, chociaż nerwowo rozglądała się dookoła, to nie udało się jej wypatrzeć czarta, co wlewał jej w uszy truciznę tych słów.

Niebawem znajomy zauważył też Roberta Janowskiego. Podszedł więc do niego, pierdnął siarczyście i zapytał tonem niewiniątka:

– Jaka to melodia?