Archives for posts with tag: małże

– Ja już wiem, wyście pojechali zbierać te małże wcale nie w celach naukowych, tylko żeby je zeżreć.

– Etam, pojechaliśmy zbierać, bo moja koleżanka z pracy chce zrobić habilitację, ale nie ma z czego i potrzebne jej małże. Doktorat zrobiła też z małży, ale kopalnych.

– Och, to można powiedzieć, że ona zęby na nich zjadła!

klip, chlip

 

I have chromatophores
So I can change my color
Yes I can

Don’t you worry ’bout the distance
I am here if you get lonely
With my tentacles and vision
Outside your shell
I can protect you
You will be well

You have eight thousand species
I have only six fifty
You have open circulatory
I have closed circulatory

You live in fresh and salt
But I can only live in sea

You don’t breathe using gills
And you don’t have a heart
Oh, no, you don’t
You absorb oxygen through you blood
Using you mantle cavity…

oryginalna piosenka:

I’m a thousand miles away*
But tonight you look so pretty
Yes you do

Give this song another listen
Close your eyes
Listen to my voice, it’s my disguise

Someday I’ll pay the bills with this guitar
We’ll have it good
We’ll have the life we knew we would

——————————————————

* zabawne, jak utarte wyrażenia czasami dokładnie potrafią określić odległość