Archives for posts with tag: Maroko

– I jak, fajni tam byli faceci?

– Wszyscy byli ładni, ale ja mam astygmatyzm.

*

– Co mówiłeś?

– Nic.

– Tak myślałem.

*

– Tak leczysz te swoje kompleksy?

– Szczerze mówiąc: tak.

– Nie to mam na myśli.

*

– To puść tę tarantellę.

– Ale ja się boję pająków!

Ów koniuszy – dumny a silny ogier jak ze stali – tak nadużył maroka biednego stajennego, aż ten chodził, niebożę, jak cielak na nóżynach chwiejnych a lichych.

–  I bardzo był po tym stajenny glebistej równowagi a ziemistego lica, zaś spuchnięte jego maroko pulsowało w rytm jakiejś melodii tęsknej a dziwnej jeszcze przez całe dwa dni.

Kolejka WKD. Dwie paniusie rozmawiają o swoich doświadczeniach i planach urlopowych.

Paniusia 1: A bo ja to byłam w Egipcie trzy razy.

Paniusia 2: A ja to byłam w Tunezji pięć razy.

Paniusia 1: A Do Chorwacji, kochana, to tylko samochodem, tylko samochodem!

Paniusia 2: A podobno Maroko to nawet w tym roku niedrogie.

Paniusia 1: O! Niedrogie? Hm… A gdzie w sumie jest to Maroko?

Paniusia 2: No właśnie, gdzie?