Archives for posts with tag: Matthias Goerne

– I w pewnym momencie posypały się monety z kieszeni moich spodni na ziemię. Ich metaliczny, jasny dźwięk usztywnił mnie (i tak już usztywnionego) na resztę koncertu. Po wszystkim jakaś pani schyliła się, pozbierała je i wręczyła teatralnym gestem (Bostridge!), mówiąc: pańskie pieniądze, na pewno się kiedyś przydadzą. A mojej towarzyszce w pewnym momencie włączył się z youtube’a Goerne, śpiewający Mondnacht, ale cichutko, jako wspomnienie zeszłorocznego koncertu. Powidok.

– To jak akt oskarżenia wobec Bostridge’a…

 

 

Ohrwurm przyjemnie trudny do przepędzenia.

Eine Hochzeit fährt da unten
auf dem Rhein im Sonnenscheine,
Musikanten spielen munter,
und die schöne Braut, die weinet.