Archives for posts with tag: mąż

To co mnie motywowało to był fakt, że wyrosłam w komunistycznej i szarej Polsce, w której było bardzo mało estetyki, a urodziłam się jako osoba bardzo wrażliwa na estetykę. Wiedziałam, że ta szarość mnie zabije i pogrąży w jakiejś depresji. Chciałam więc wyjechać w miejsce, które sprawi przyjemność moim oczom. […] Ta potrzeba otaczania się estetyką przekształciła się w fakt, że skóra stała się niezwykle ważna. Jako nastolatka miałam kłopoty z cerą, która przeszkadzała mojej estetyce.

[hrabina Elżbieta Wysoczańska-Orlowski, źródło]

*

Anna Adamowicz, Tomasz Bąk, Marcin Sierszyński i Rafał Różewicz odczytają swoje wiersze. Co ważne, Rafał Różewicz to jeden z bliskich krewnych Tadeusza Różewicza. Z pewnością będzie można z nim porozmawiać.

[źródło]

*

Seksizmu w poezji nie nazywa się seksizmem. Poetkom, które mówią o tym głośno, mówi się: „więcej dystansu“. Joanna Lech, autorka antologii „Znowu pragnę ciemnje miłości“, dystansu ma wystarczająco dużo. I dość lekceważenia kobiet. „Pierwszy raz możemy wygrać na stereotypie – bo w końcu kto inny ma o tej miłości trafniej pisać niż my, baby?“- mówi Karolinie Sulej

[„Wysokie Obcasy”, źródło]

*

Zombie Boy, czyli tak naprawdę Rick Genest, został znaleziony martwy w swoim domu w Montrealu w środę 1 sierpnia. Informację do sieci podał serwis TMZ.com. Tragiczne wieści potwierdziła m.in. Lady Gaga.

[źródło]

 *

Mąż Elżbiety Pendereckiej. Ma troje dzieci – z pierwszego małżeństwa z Barbarą Penderecką: Beatę (absolwentka Akademii Muzycznej, dziennikarka Polskiego Radia w Krakowie) oraz z małżeństwa z Elżbietą Penderecką: Łukasza (ukończył cztery kierunki studiów: medycynę, psychologię, zarządzanie i polonistykę; praktykował jako psychiatra) i Dominikę (ukończyła filologię włoską).

[źródło]

*

Moje filmy powstają z głowy, mi się ulewa po prostu. Bardzo dużo czytałam w swoim życiu, książek, gazet, bilbordów i już mam taki freestyle – mówi Gąska. – To co robię ma charakter performance’u, mam artystyczną naturę, poniekąd jestem ścigana przez sztukę – wyjaśnia.

[Gąska]

*

Warto przy tym dodać, że rewolucje są w zasadzie zawsze słuszne – wybuchają, kiedy nie można już dłużej wytrzymać. […]Ta rewolucja jest w dodatku bezpośrednią odpowiedzią na kontrrewolucję, która dziwnym trafem ją poprzedziła. Albo raczej na kontr-ewolucję, która nastąpiła zanim jeszcze emancypacyjna ewolucja się dokonała  

[Joanna Krakowska, źródło]

Przedstawiony do prekonsultacji projekt podstawy programowej jest niespójny, nielogiczny, z licznymi błędami, także natury językowej i terminologicznej. Wykazuje niekompetencje zespołu autorskiego […] Nastąpi powrót do „encyklopedyzmu” […]

[Andrzej Markowski, Joanna Dobkowska, źródło]

*

Zaskakująco dobrze prezentuje się połączenie klasycznego kształtu mokasynów GUCCI z ciepłym kożuchem w środku. Oczywiście sieciówki szybko podchwyciły nadchodzący trend, dlatego w sklepach pojawiła się masa inspiracji w znacznie niższej cenie

[Jessica Mercedes, źródło]

*

Pani Jadwiga [Kaczyńska] spędzała wraz z nieżyjącą już siostrą i jej mężem (oboje byli plastykami) święta[…]

[źródło]

*

Generalizując, przede wszystkim zwykłam stawiać na prawdę, naturalność – oczekuję tego od poezji, od sztuki. Oczywiście, nie mam nic przeciwko surrealistycznym wizjom, przeciwnie, jednak chcę poczuć kontakt z tekstem, stąd zapewne biorą się w moich wierszach niemalże didaskalia, kontaminacje, przejęzyczenia i dowolny wybór literek.

[Julia Mika, źródło]

*

Wyraźną oznaką duchowej choroby jest jednak dopatrywanie się w przychodzącym człowieku, o którym nie wiemy nic, zagrożenia, a nie szansy. To chyba jasne, że gdyby nasz Pan postępował tak jak my, nadal wierzylibyśmy dziś w Swarożyca.

[Szymon  Hołownia, źródło]

*

[…] dwa słowa, które odwróciły moją uwagę od wszystkiego innego i przerzuciły na telewizor: gonzo – to pierwsze słowo, Ukraina – drugie.

Gonzo, ponieważ uwielbiam książki i teksty Huntera S. Thompsona, ponieważ uwielbiam samego Huntera S. Thompsona, przed oczami miałam Billa Murray’a z filmu Tam wędrują bizony, no i rzecz jasna Johnny’ego Deepa. Ukraina, ponieważ uwielbiam Ukrainę, Lwów i owszem, czuję się tam czasem jak w Polsce, tylko innej, tylko bardziej, jakbym cofnęła się w czasie, jakby swojskość się spotęgowała. […]

Czy nie jest czasem tak, że Amerykanie jeżdżąc do Meksyku też czują się lepiej i leczą kompleksy? A Anglicy do Irlandii? Niemcy do Grecji? […]  Wiadomo, że między Polską a Ukrainą jest coś szczególnego, coś co nie łączy tamtych przykładów, bo tamte przykłady łączą inne sprawy,a nas z Ukraińcami łączy wspólna historia ze Lwowem, rzezią wołyńską, UPA czy Traktatem Ryskim.

[Anna Wyrwik, źródło]

*

Każdy z ponad 120 utworów opatrzony zostanie krótkim komentarzem. Z „Like a Rolling Stone”, przetłumaczonego – brawurowo – jako „Jak błądzący łach”,

[źródło]

– A papież Franciszek jest skromny i prosty, i mieszka w Domu świętej Marty…

– Widziałeś, jak ten dom wygląda? Ma standard pięciogwiazdkowego hotelu.

– Ale zbudował go Nasz Papież Polak. Ten Prawdziwy Ojciec Święty.

– A, to zmienia postać rzeczy.

– A ty wiesz, że jak byłem mały, to długo uważałem, że Ojciec Święty jest synem Matki Boskiej?

– A nie mężem? Ojciec jest zazwyczaj mężem matki, a nie synem.

– Wiedziałem przecież, że jest księdzem i nie może mieć żony. Więc synem. Tym bardziej mi się to zgadzało, bo przecież Matka Boska, jak wiadomo, jest Polką i mieszka w Częstochowie. I nie wiadomo, co robiła w Ziemi Świętej. Na wyjeździe jakimś była.

– Rzeczywiście, jako dziecko miałeś bardzo wiele przemyśleń teologicznych.

– Tak, ale niestety nie złożyłem ich w żaden spójny system.

– Mi się najbardziej podobało, że uważałeś, że w wiecznym światełku w kościele mieszka dżin, którym jest Jezus lub Bóg, i że wisi tak wysoko, żeby nikt go nie pocierał.

– A on jest dobrym poetą?

– Niezłym. Ale jego żona lepszym.

– Przecież ona nic nie pisze!

– No właśnie.

– Nie sądzę, bym się zmienił. Może zacząłem trochę mężnieć? Czas zatem znaleźć męża.

Dzieci miewają przekonania. Te czasem biorą się z ich własnej inwencji lub (dys)interpretacji, a czasem ktoś im coś błędnie podrzuci, niechcący czy dla żartu.

*
Znajoma wierzyła na przykład latami w to, że ksiądz i lekarz nigdy nie umierają.

*
Kiedyś, jako dość małe dziecko przekomarzała się z nieco starszym kuzynem.

Ona: Gdzie jest kuchnia?
On: W domu.
Ona: A gdzie jest dom?
On: W Wołominie.
Ona: A gdzie jest Wołomin?
On: W Polsce.
Ona: A Polska?
On: W Europie.
Ona: A Europa?
On: Na Ziemi.
Ona: A co to jest Ziemia?
On: Taka wielka kula.
Ona: A gdzie jest ta kula?
On: W kręgielni!

Były to lata siedemdziesiąte, może osiemdziesiąte. Kręgielni w Polsce nie bywało. I ona tak do wczesnej dorosłości miała przekonanie, że Ziemia to kula w jakiejś tajemniczej kręgielni.

*
Jej mąż za to jako dziecko był przekonany, że ognia nie da się zgasić wrzątkiem.

*
Agathé zaś, słuchając piosenki zimowej Dzieci stawiają bałwana, dorośli stawiają kołnierze, wyobrażała sobie dzieci lepiące ze śniegu bałwana, a dorosłych – lepiących ze śniegu kołnierz.