Archives for posts with tag: mezzosopran

– Czyli która śpiewaczka?

– No, zgaduj.

– Nie della Casa, ta szwajcarska arystokratka, która śpiewała w ukryciu przed rodziną pod pseudonimem?

– Nie, nie Lisa della Casa.

– Nie. Nie Cossotto, która była lesbijką i mieszkała ze swoją kochanicą na Korsyce?

– Nie, Fiorenza Cossotto nie.

– Skoro żadna z dwóch, to to musi być Simionato. Którą poznajemy po tym, że nie jest ani della Casą, ani Cossotto.

– Tak! Simionato.

– Co o niej wiemy?

– Że nie była della Casą ani Cossotto, że wcześnie zakończyła karierę i przeżyła sto lat bez tygodnia.

– Powinniśmy mieć program albo audycję pod tytułem „Żywoty diw operowych”, zrobiłby furorę.

 

Pieśń Chopina, Gdzie lubi,  salonowy pop taki,  z kuriozalnym tekstem Witwickiego.

 

GDZIE LUBI

Strumyk lubi w dolinie,
Sarna lubi w gęstwinie,
Ptaszek lubi pod strzechą,
Lecz dziewczyna, dziewczyna!

Z uciechą lubi gdzie niebieskie oko,
Lubi gdzie i czarne oko,
Lubi gdzie wesołe pieśni,
Lubi gdzie i smutne pieśni.

Sama nie wie gdzie lubi,
Wszędzie, wszędzie serce zgubi,
Sama nie wie gdzie lubi,
Wszędzie, wszędzie serce zgubi.

[sł. Stefan Witwicki]

Przy okazji – szacun dla Anny Haase, niemieckiej mezzosopranistki wykonującej tę pieśń, za trud pracy nad polskim tekstem, trudniejszym niż sama pieśń. A Bożena Harasimowicz, polska sopranistka, wykonuje to tak.

A skojarzyła się mrówkodzikowi ta pieśń w związku z wizytą na stronie jakrobi.pl.