Archives for posts with tag: miara

– Tu powinno być „kołoradskij żuk”, a napisało mi się „wołoradskij”. Ruski żuk jak wół, osiąga nawet czterdzieści…

– Ton! I może służyć do…

– …Napędzania okrętów podwodnych? W takim kółku jak chomik by tam biegał.

– Albo lepiej unosiłby antonowy w powietrze!

 

 

– To może się napijemy?

– W sumie mamy dobrą okazję. Chociaż to specyficzny napój.

– Czemu?

– Smakuje śmiercią, opowiadałem ci.

– Pachnie niewinnie.

– Fakt. Ale spróbuj, jak smakuje.

– Rzeczywiście, czuć grobem.

– Noo… Jest niesamowita. Lepiej ją pić powoli i w małych ilościach.

– Tak, śmierć trzeba sobie odmierzać po trochu…

– …Bo inaczej zgon następuje od razu.