Archives for posts with tag: milczenie

Josif Brodski

BEZ LATARNI

Gdy w nocy wyjrzysz przez okno – od razu
wiesz, jak daleko może być do wiosny;
zwykłym sylwetkom narzutowych głazów
nie będzie bliżej do rosnącej sosny.

Z niedostrzegalnym uśmiechem spryciarza
przeciągasz nitkę przez zęby w skupieniu,
ażeby palce (albo mięśnie twarzy)
łatwiej przekonać o swoim istnieniu.

A serce w piersi skacze i szaleje
z obawy przed tym ponurym milczeniem
przestrzeni, która przed tobą czernieje
tak jak ciągnące się za tobą cienie.

[przeł. Stanisław Barańczak]

– A on jest dobrym poetą?

– Niezłym. Ale jego żona lepszym.

– Przecież ona nic nie pisze!

– No właśnie.

– Co tam trzymasz? Nabrałeś wody w usta.

– Tak, ale połknąłem.

O katastrofie lotniczej 10 kwietnia znajomy dowiedział się na zajęciach z angielskiego na uczelni. Któryś student zaproponował:

– To może uczcimy tragedię minutą ciszy…?

Na co lektorka niezadowolona:

– Jak przed chwilą trzeba było czytać tekst, to już było więcej niż minuta ciszy.

– Ani słowa?

– Ani słowa.

– Słowo?

– Słowo.

– To może być życzenie milczeniowe. Tfu, myślenie życzeniowe.

Rozmowa się nie klei i chyba wszyscy trzej wiedzą dlaczego. Na jakieś dwie minuty zapada milczenie.

– Panowie się nie obrażą, jeśli się oddalę.

– Obrazimy.

– O, a jak to okażecie? Milczeniem?