– Łaa!

– Co się dzieje?

– Nic, zepsułem.

– Ale co?

– A przestraszyłem się pajączka, uszkodziłem go niechcący i musiałem dobić.

– Ech.

– No co chcesz. Jakbym nie dobił, tobym był okrutny, a tak tylko niezdarny.