Archives for posts with tag: mit

– Prawda historyczna to chyba taka wartość asymptotyczna – nieosiągalna, ale dążyć warto…

– Historyk jak Syzyf ciągnie ten kamień i ciągnie, wiedząc, że nie dociągnie…

– A niektórzy wystrzeliwują się z tym kamieniem z metodologicznej katapulty. Lądują różnie.  I czasem sporo zniszczą.

– … I coś tam znowu było na temat #metoo.

– Co mówisz? Jakiego mitu?

– Świeżo wypieczonego.

– Czemu ta Gosiewska tak naciska na ekshumację?

– Bo nie może się doliczyć złotych zębów.

– Wiecie, co to jest moonshine?

– Blask księżyca.

– A poza tym?

– Światło księżyca?

– A poza tymi znaczeniami świetlnymi?

– Nie wiemy.

– No pomyślcie. Co się robi przy blasku księżyca?

– Kopie mandragorę?

– Płodzi nieślubne dzieci?

– Ciśnie krew na macę?

– Rany boskie. Przy świetle księżyca pędzi się księżycówkę, czyli po prostu bimber!