Archives for posts with tag: mnożenie

– Mówi się, że po stosunku każde zwierzę jest smutne.

– Nieprawda. Zakochane można poznać po tym, że nie jest.

– Albo że jest podwójnie.

 

Quid sum tibi responsurus,
actu vilis, corde durus?
Quid rependam amatori,
qui elegit pro me mori,
ne dupla morte morerer.

[Arnulf z Lowanium (?)]

Cóż ci mogę odpowiedzieć
podły w czynach, z twardym sercem,
Jak za miłość ci odpłacę,
Skoro życie za mnie dałeś,
Bym podwójną okpił śmierć.

[tł. mrówkodzik]

– Jeśli na Ziemi ważysz 100 kilo, to na Marsie tylko 38.

– Jutro się przeprowadzam!

– Ciekawe, czy na Marsie są pączki…

– Na pewno są pączki! I trzeba ich zjeść trzy razy więcej, bo ważą trzy razy mniej!

– Wyglądam obiadu… uu…uuuuu!

– Ty już chyba umarłeś z głodu, bo wyjesz jak duch.

– Jestem w magazynie, tu czas płynie dwa razy wolniej i dwa razy szybciej jednocześnie, przez co jest się cztery razy bardziej głodnym!

– Myślisz, że to jakaś przemiana charakterologiczna? Że natrafili na siebie i nagle znienawidzili resztę świata, która nie dosięga ich zajebistości?

– Wygląda na to, że jak się poznali, to ich wartości nie tyle się nawet zsumowały, ile pomnożyły. Taka synergia. Chociaż teraz sobie pomyślałem, że iloczyn, owszem, daje większą wartość niż suma, lecz wyłącznie wtedy, gdy mnożone wartości nie są ułamkami… Ułamki korzystniej dodawać niż mnożyć.