Archives for posts with tag: morda

– Nam też się zdarzało przeczytać pointę z ostatniego zdania w leadzie artykułu…

– Orgazmy są super, ale seks nie może składać się z samych orgazmów, tak jak opera nie może składać się z samych arii, a aria z samych kulminacji. A tekst z samych point.

– Noo, bo wtedy zamiast „między ustami a brzegiem pucharu” robi się permanentnie umoczona morda, która już niczego nie czuje.

– Od tej strony cię nie znałem.

– Bo ja mam wiele twarzy, z których niejedna jest mordą.

– Ja to nawet bym chciał, żeby mi ktoś namalował portret. Ale taki eskpresjonistyczny, żeby było widać ogólną ideę i klimat, ale twarz to tak za dokładnie lepiej nie.

– A dlaczego?

– No bo mam taki jakiś nieforemny ryj.

– Przestań, masz śliczny ryj!

– Śliczny ryj!? I co jeszcze mam, powabne cielsko?

– Uroczy nochal!

– Czarujące ślepia…?

– Zgrabne giry.

– Delikatne łapska.

– Subtelne paluchy!

– Ogól mnie na łyso, bo teraz jest wiosna.

*

– W wulgarny sposób dostałem w mordę, plując na mnie.

*

– Już do mnie nie pisze. A w hotelu nocowaliśmy!