Archives for posts with tag: możliwość

Gramy w karteczki przylepiane do czoła – trzeba, zadając pytania, zgadnąć, jaką się jest postacią. Padają następujące mądrości.

*

– Jestem kobietą, w średnim wieku, nie za ładną, ty mnie znasz, ja siebie nie znam, ale mógłbym, na gruncie zawodowym, jestem związana z muzyką, ale ani jej nie tworzę, ani nie wykonuję, ani o niej nie piszę… Czy jestem związana z teatrem?

– Tak!

– Hm, to już wiele ułatwia. Tylko dla upewnienia: pamiętasz, mam nadzieję, że Krzysztof Warlikowski nie jest kobietą w tradycyjnym rozumieniu tego słowa?

*

– Jestem kobietą, w wieku dojrzałym, zajmuję się literaturą i mam męża… To nie jest łatwe!

– I, przypominam, lubisz siebie!

– Lubię siebie?

– To znaczy ty lubisz tę postać.

– To już w ogóle nie do odgadnięcia!

– A co, nie można być monotonnym?

– Ale to pytanie o pozwolenie czy o możliwość?

– Można?

– Ale pytasz o to, czy wolno być monotonnym, czy to w ogóle możliwe?

– Tak.

– Proszę o pilny kontakt.
Zadzwonię do ciebie później.
Odezwij się w wolnej chwili
Myślę o tobie
Kocham cię!
Oddzwoń, jak się ogarniesz!

[z komunikatu sieci komórkowej; są to dostępne wiadomości, jakie sieć wyświetli niedostępnemu abonentowi, kiedy zrobi się dostępny, w formie sms-a od dzwoniącego; wymieniane są właśnie w takiej kolejności, por. tutaj]

Jak strzepuję ci ten śnieg z włosów, to czuję się jak Bridget Jones z tamtym kolesiem w zimie.

Co innego by mu lepiej strzepała.

Może!

– Heh, to sam wiesz jak to jest. Chętnie się spotkam, nie musimy umawiać się od razu na nie wiadomo co…

– Nie musimy.

– Nie musimy umawiać czy spotykać?

– Ani jedno, ani drugie. Możemy za to oba.

– Teraz to dopiero zakręciłeś.

– Staram się…