Archives for posts with tag: nagroda Nobla

– A po co to pisać trudne wiersze. „Prawda człowieka jest prosta i trzeba wyrażać ją prosto”.

– Co to ma być?

– Chyba jasne, że noblista.

– Który?

– No przecież, że Miłosz.

– A, myślałem, że Zagajewski.

Był rok 2014, a ja ponownie byłem członkiem międzynarodowego komitetu przyznającego nagrodę Nobla w dziedzinie perfum. Trzy finałowe kompozycje z jakichś powodów nie występowały we flakonach, tylko w cienkich strzykawkach, jak do szczepionki. Wraz z dwoma innymi członkami jury wstrzykiwaliśmy każdy z zapachów w puchowe kurtki, a dokładniej kieszonki na ramieniu, takie z pionowym suwakiem. Na laureata wybraliśmy zielonkawy, niemal całkowicie bezwonny zapach z oznaczeniem GRU. Po obradach czekaliśmy na oficjalną ceremonię w szerokim korytarzu umeblowanym jak dawny orbisowski hotel – wszystko czuć było sklejką i kurzem. Spotkałem koleżankę z dzieciństwa, której dawno nie widziałem – okazało się, że ona należy do gremium nagradzającego najlepszych tancerzy baletu młodzieżowego. Potem przez megafon mówiono coś o Ameryce, więc ja na kolana padłem i uczyniłem znak krzyża. Zauważył to przechodzący obok Dick Cheney i zaczął głucho protestować: „Nie! Nie! Nie! Nie!”. Powiedziałem, że się modlę, a on na to, że klęczę jak rycerz, na jednym kolanie, a to nie pozycja do modlitwy. Po czym, nie przestając pohukiwać, zniknął w końcu korytarza. Wtedy zrozumiałem, że chyba już mnie więcej nie zaproszą do prac w komitecie.