Rabbio był w dzieciństwie święcie przekonany, że wieczne światełko jest zawieszone w kościołach tak wysoko, ponieważ jest to magiczna lampa, w której mieszka dżin, a niedostępne położenie zapobiega pocieraniu jej przez wszystkich. Istnieje niejasne podejrzenie, że dżinem tym mógł być Jezus lub Bóg.

*

Jako młody chłopiec Rabbio także nie przestawał się dziwić, co Matka Boska robiła w Nazarecie, Betlejem i w ogóle Ziemi Świętej, skoro przecież wiadomo, że jest Polką i mieszka w Częstochowie.

*

Mrówkodzik przez większość czasów przedszkolnych i wczesnoszkolnych był absolutnie pewien, że podniebiosy to podniosłe pieśni religijne, skoro „aniołowie się radują, podniebiosy wyśpiewują”.

*

Analogicznie mrówkodzik trwał w przekonaniu, że w jednej z kolęd wierni mówią o sobie, że byli winnicami, z czego dziecięce przeświadczenie, że winnica to coś powiązanego z winem i winą jednocześnie, niejako synonim pijanego winowajcy („wzgardzony, okryty chwałą, żeśmy byli winnicami” – nikt nie zauważył, że się Bóg narodził, bo wszyscy byli narąbani).

*

Babcia prowadzała Żubra (dzieckiem) na msze do kościoła. Kiedy na końcu padała formułka: „Bogu niech będą dzięki!”, to Żubr był przekonany, że wierni wyrażają w ten sposób radość, że to się wreszcie skończyło.