Archives for posts with tag: nauka

– Ja nie wiem, jaką można mieć przyjemność ze słuchania tego.

– Muzykologiczną!

– To taka inna nazwa tortury?

– Wolę formy bezosobowe, ale po angielsku we wydaje mi się w artykułach okej.

– Jeden taki napisał artykuł, używając we, i się przyczepili w redakcji, bo był jedynym autorem, i kazali zmienić na I.

– Oburzające.

– Też tak uważał. Więc dopisał do autorów swojego psa.

Na murze mojego dawnego liceum widnieje niezwykle motywująca grafika na kształt drzewa, które składa się ze słów wyrastających niczym konary, gałęzie i liście z pnia stworzonego przez rdzeń: „ucz-”.

Ktoś tę grafikę bardzo udatnie poprawił. Zupełnie jakby tę szkołę kończył.

– Co robiłaś?

– Ćwiczyłam umieranie w wypadku samochodowym. A jak wyglądałam?

– Jakbyś ćwiczyła umieranie w wypadku samochodowym.

– To muszę jeszcze poćwiczyć, nie?

[z filmu Druciki, 2009, reż. I. Grzyb i A. Gowin]

Amerykański naukowiec słowackiego pochodzenia Daniel Carleton Gajdusek odkrył w latach pięćdziesiątych chorobę kuru, wywoływaną przez priony, za co w 1976 uhonorowano go Nagrodą Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny.

Kuru to śmiertelna choroba układu nerwowego, na którą zapadali kanibale z afrykańskiego plemienia Fore. Była przekazywana w trakcie konsumpcji ciał i nacierania twarzy mózgiem zmarłego (priony przenikały wówczas przez spojówki).

Profesor Gajdusek w filmie dokumentalnym przyznał się do uprawiania seksu pedofilskiego z kilkuset papuaskimi chłopcami.

O kazirodztwie publicznie wyrażał się z uznaniem.

Po obronie ze strony środowisk naukowych i ugodzie z sądem w więzieniu spędził rok.

[nie, nie jestem pijany; źródła: BBC, LA Times, NY Times , Times HE]

Rzadko pomieszczam tego typu utwory, ale ten naprawdę zasłużył na publikancję.

 

Majstersztyk jest od 0’39” do 0’49” i potem jeszcze trochę. Ten dialog:

– Cześć mam na imię Urszula, a ty?

– Oksana.

– Bardzo mi miło, aaa! Czy możesz nam powiedzieć, jakie masz zainteresowania?

– Znaczy ogólnie tooo —

Interwały na „miło, aaa” i „ogólnie tooo” są mistrzowskie.

–  I wyszedł mi na głowie rudy.

Ooo! A jaki dokładnie rudy? Ryży, miedziany, brunatnorudy, marchewkowy, rudy blond…?

Nooo, rudy.

Ej, to jesteś gejem, czy nie?