Archives for posts with tag: nerwica

– Co tak szybko zjadłeś? Masz bulimię?

– Nie mam… Dopóki nie zwymiotuję.

 

 

– Sparskałem się wczoraj, czytając ten fragment*, a zwłaszcza jego przedostatnie zdanie (chociaż nie zgadzam się z taką oceną Brukseli jako miasta): „Nawiasem mówiąc, nie ma bardziej depresyjnego miejsca niż Komisja Europejska w Brukseli. Zwłaszcza kiedy się mieszka w Londynie. Masz żal do siebie, że na własne życzenie marnujesz czas wśród nieproduktywnych biurokratów w mieście, które umiera o siedemnastej. Londyn żyje. Pod dwóch latach okazało się, że mam depresję, potem, że nerwicę. Teraz sobie myślę, że to nie nerwica, tylko kurwica. Odpuściłem sobie tę Brukselę.”

——————————————-

* Ewa Winnicka „Angole” s. 69.

 

 

 – A tytuł od tej, co sobie „wianeczek zmaczała”?

Piosnka litewska. „Prawda, matusiu, prawdę wyznać wolę…”

– Nie podśpiewuj tego, nie rób mi ohrwurma, bo znowu będę w rosole.

– Jak to?

– Nie pamiętasz, jak spacerowaliśmy po parku tworkowskim i pruszkowskim, to nie mogłem przestać tego podśpiewywać? Przez kilka godzin. „Prawda, matusiu, prawdę wyznać wolę, jestem zmaczana jak kluski w rosole” i tak na pięćset różnych sposobów.

– A propos czego to powiedziałaś?

– A propos tego, jak często sprawdzam wyniki.

– Wyniki czego?

– Wyniki wyników!

– Ja muszę zasypiać przy czymś włączonym, jakimś serialu, czy coś, bo to daje złudzenie, że nie jestem sam. Nigdy nie zasypiam po odcinku, zawsze w trakcie.

– Ja bym tak nie mógł.

– Czemu?

– Bo mnie elektryczność przeszkadza. Przed snem muszę powyłączać wszystko, powyciągać z kontaktu. I jak zegar tyka, dlatego nie mam zegarów i jak komórka mi padnie, to nie wiem, która jest godzina.

– Wyganiam knura*. Pewnie zejdę na zatrucie ługiem, chlorem i amoniakiem, pamiętaj, przynieś mi maskotkę knura na grób. 

– A ja ogarniam kuwetę nie do ogarnięcia mebli w pudłach. Tak zmarła Hanka z M jak miłość. Zmarła na pudła. 

 

————————————————–

* wyganiać knura – sprzątać miejsce, o którym ma się przekonanie, że jest niebywale brudne i zabałaganione, patrz: słowniczek, hasło: knur.

Vrublini, patrząc na zdjęcie pewnej znanej i wpływowej osoby z ambitniejszego sektora rynku wydawniczego, obdarzonej spojrzeniem wyrażającym napięcie, a znanej z neurotyzmu:

Mam wrażenie, że jest to typ osoby, która codziennie chodzi sobie na płukanie okrężnicy.