Archives for posts with tag: niedosłyszane

Spontaniczne spotkanie na spokojnie. Ktoś coś do kogoś mówi pógłosem, siedząc półtyłem do mnie. Było to coś w rodzaju: „… na chwilkę jedną”. A ja usłyszałem, oczywiście:

– Ruchaj mnie brudną kredką.

– Radość, szczęście, doxepin, przyjaźni ludzie…