Z okazji tzw. urodzin mrówkodzika przybyli goście. Był ratatuj, wino i śpiew z odtwarzacza.

Mrówkodzik, który sprawdzał coś w słowniku poprawnej polszczyzny, natrafił niechcący na pedofilskie hasło nóżęta.

nóżęta […] pieszczot. „nogi, zwłaszcza dziecka”

Potem sąsiedzi walili w ścianę (po 23) bo im bachory podobno nie mogły spać. Mrówkodzik skomponował na tę okazję wierszyk-klątwę:

Ścierpną nóżęta dziecięciu za ścianą,

Przestanie mu bić serduszko;

Rodzice sami bez dziecka zostaną,

Gdy krew popłynie zeń strużką.