Matka mrówkodzika, kiedy ją budzono, jeszcze w półśnie:

– Idę podpisać zaraz – pobiję, to będzie źle.

kiedy indziej:

– Jestem niebezpiecznym przestępcą.

*

Mrówkodzik budzony przez ojca, który poprzedniego dnia był u dentysty, półprzytomnie:

– Spadaj, bezzębny dziadu!