Archives for posts with tag: ograniczenia

– Tak sobie stoję, gotuję, zmywam gary i jest mi dobrze.

– Może to twoje powołanie: być kurą domową, panią domu?

– Ja jestem doskonałą panią domu, ale niestety tylko przez piętnaście minut w tygodniu.

– Patrzę bacznie, więc jest szansa, że się nauczę. Ale spokojnie, mamy czas.

– Czas   jest.

– Akcentujesz czas? Czego więc nie ma?

– J e s t, nie:  m a m y  … Czasu się nie da mieć.

– No, no, jesteś w świetnej formie!

– Beznadziejnej … Ale to przez ten czas… Chyba nie ma niczego, czego można by nie mieć bardziej niż czasu.

– Dosyć, bo ile można?

– Oj, można!

– Ile można, to można.