Archives for posts with tag: ojciec mrówk

Matka mrówkodzika, kiedy ją budzono, jeszcze w półśnie:

– Idę podpisać zaraz – pobiję, to będzie źle.

kiedy indziej:

– Jestem niebezpiecznym przestępcą.

*

Mrówkodzik budzony przez ojca, który poprzedniego dnia był u dentysty, półprzytomnie:

– Spadaj, bezzębny dziadu!

Matka mrówk relacjonuje konferencje w sprawie smoleńska oraz debaty polityków na ten temat. Ojciec mrówk pyta:

– A była Anodina?

– Nie. Nikogo z PO nie było.

[małe brakujące też, a tyle zmienia, hehe]