Archives for posts with tag: Oniegin

– Tak różny, a tak podobny.

– No. To nie takie proste.

– Ale chemia jest, wbrew rozsądkowi. U mnie.

– U mnie tak prawie zawsze. Rassudok moj izniemogajet.

– Wytnij!

– Daj sobie lepiej z nim spokój i już.

– Twój rozkaz jest dla mnie życzeniem.

– Dotarło do mnie, co was łączy. Jesteście obaj malkontentami. Ja raczej melancholikiem, łatwo pomylić. Widać to po mnie?

– Jestem pesymistyczno-fatalistyczny, ale na radośnie.

– Pytałem, czy po mnie widać, że jestem melancholikiem.

– Widać.

– To dobrze, bo kiedyś mniej było widać i ludzie myśleli, że jestem ciągle wkurwiony.

– Widać, widać. Jesteś jak Tatiana z Oniegina.

– Że co?

– No tak. Melodycznie.

– A ty jesteś kim?