Archives for posts with tag: pająk

– How big’s anal bleaching in Poland?

– What do you mean?

– Oh, I mean turning yout brown spider into a vanilla one.

– Zawsze się bałem pająków.

– Ja też nie lubię.

– Więc sprawiłem sobie ptasznika.

– O, i jak, pomogło?

– Nie. Ciągle się boję małych.

– Nie martw się, pająków ten środek na komary pewnie nie utruwa.

– A dlaczego?

– Bo to nie są owady.

– Niee?

– No nie.

– A co?

– No co.

– Skorupiaki?

– Nie…

– No bo one nie mają skorup. To co to są?

– No zgaduj. Podpowiem. One plotą takie…

– Sieci.

– Zwane inaczej…

– To są sieciaki!

– Łaa!

– Co się dzieje?

– Nic, zepsułem.

– Ale co?

– A przestraszyłem się pajączka, uszkodziłem go niechcący i musiałem dobić.

– Ech.

– No co chcesz. Jakbym nie dobił, tobym był okrutny, a tak tylko niezdarny.

Frazy, po których wpisaniu do wyszukiwarek trafiano ostatnio na dzika.

prostracja (fizjologia)

jak wyglada rozmowa na kumpello

ten typ ma odstajace uszy

gorzkie gody scena ze świnia

zarost pipek

niemiecki wokalista łysy charakterystycznie wycięta broda

zemsta paproci zza grobu

glowa wpadla gdy ja znagla

smiesne jamniki

zamilcz stara

diabelski interwał jak to zagrać

nadzy faceci stoją

pieśń kiedy cierpienie przytloczy serce twe chwyty

sen a jelito grube

pajak wtorek wrozby

głogi prousta dzięcielina

– Nie zabija się pająka.

– Ja nie zabijam.

– To zła wróżba.

– Bywają różne wróżby. Jak we francuskim powiedzeniu o spotykaniu pająka: matin – chagrin, midi – plaisir, soir – espoir: rano pająk wróży smutek, w południe – przyjemność, a wieczorem – nadzieję.

– Tak czy siak przegrywasz.

Śniło mi się dziś, że razem ze znajomym ukradłem 20 000 funtów z banku. Potem chciałem wymienić w kantorze pierwszy tysiąc, ale się skumałem, że one pewnie mają numery seryjne i na pewno już zgłoszono, i mnie zamkną. I tak w tym śnie się męczyłem, mając te funty i bojąc się je wymienić.

I, w tym śnie oczywiście, napastował mnie duży pająk, a po Wiśle szła wielka fala powodziowa. Ktoś w tramwaju powiedział: „Ale SLD się przygotowało, to ich nie zmiecie”. A w Wawie był, nad tą wezbraną Wisłą, jakby na łasze lub wyspie, ogromny i bardzo ładny park muzealno-historyczny poświęcony SS, z takimi wielkimi czarnymi swastykami na białym tle w formie czegoś na kształt reliefowych mozaik.