Archives for posts with tag: pan

Fu yen.

– Co fu yen.

– To po chińsku służąca.

– To było w jakiejś operze?

– Nie.

– To skąd to znasz?

– Babcia mnie uczyła, jak jest służąca we wszystkich językach, żebym się umiał odnaleźć w świecie.

1. Niepozorna wyjątkowość

…codziennie uczę się nowego o ludziach a przede wszystkim o sobie.
Nie wyróżniam się niczym szczególnym, ponieważ jak każdy posiadam
coś wyjątkowego do zaoferowania światu; powoli staję się świadom niemierzalnego potencjału jaki w sobie nosimy, co daje mi możliwość
życia w pełni …dzień za dniem coraz bardziej

2. Guzik z pętelką (Möbiusa)

Wartością nadrzędną jest świadomość, że budząc się ktoś na ciebie czeka…
A tym od czego uciekam pewność, że tego dnia zasnę otulony jedynie ciemną nocą…
Wiele lat rozpatrywałem związek w kategoriach idyllicznej sielanki, w której to archetypiczny partner pozbawiony był jakichkolwiek wad, a tym samym był wynaturzony z istoty człowieczeństwa… Błędy są efektem działania emocji, bez których nie można mówić o uczuciu…

 3. Chętnie nie odmawiam

preferuje mężczyzn nie unikam fetyszy nie bywam na lanserskich after party , nie mam torebki .
Jeśli się bzykam a nie unikam tego to po męsku ale bezpiecznie i bez sm – fetysze …chętnie nie odmawiam
Mam swoje lokum bo ciężko na to pracuje
a ….chcesz mieć psa …odpuść sobie yorka lub innego gwiazdorskiego ….schroniska pełne są przyjaciół ja już swojego mam

4. Liczba/osobowość mnoga

Szukam Pana (najlepiej dresa ale to nei warunek) ktory bedzie grupowo mnie ponizal. Nie zalezy mi na sexie! Orientacja obojetna Licza sie Meski i wykorzystujacy mnie.

 5. Raźniej rżnąć

Kawał niewysmażonego mięsa…
Szukam..
Drugiego wariata,razem zawsze rzniej

 6. Nothing gained

Spacer? Nie lubię marnować czasu. Nie ryzykujesz nie żyjesz, no nie?

7. Zawsze jest jakieś „ale”

O MNIE: duży. Lubie skóry. mundury. lateks, gumę itd. Ale to mój fetysz.

8. Raz za razem osobno

Szukamy znajomych i nie tylko. W trójmieście ciężko z kimś pogadać i wyskoczyć na piwo.
Jeżeli chodzi o zabawy to zawsze razem nie ma opcji spotkania się sam na sam.

9. Syndrom strażaka

Jestem, żyję sobie, w dupie mam pedalandię (pozdrowił bym co niektórych, co przyszli do ginekologa – androloga – jego męskiej odmiany z chromosomami XY, a wyszli z chromosomami X i bólem dupy), biegam, skaczę po mieście, jeżdżę na rowerze, pracuję, w wolnym czasie zajmuję się gaszeniem pożarów .

10. Korzyść ♥

dla Pana zrobię wszystko, układ-związek-umowa, dla Pana przyjemności, żeby Pan mial korzyść, zadowolenie

[Dwie wyborne sytuacje przeżyte i spisane przez Futurosioła, które publikuję za jej miłym przyzwoleniem. Po raz kolejny dzi(ę)kuję!]

Wczoraj za to robiłam zakupy na bazarze u przygłuchego dziadka. Poprosiłam go o jedną cukinię
– Jedną? – zapytał nieco zdziwiony.
– Jedną. – potwierdziłam.
Kiedy on po nią poszedł, oddałam się rozmyślaniom, jakie jeszcze warzywo jest mi potrzebne, aż w końcu uśmiechnięty dziadek przyniósł mi w foliówce jedną brzoskwinię.
– Ale ja prosiłam o jedną cukinie!
– Proszę?
– O jedną cukinię prosiłam! – i wskazałam w kierunku skrzynki z cukiniami.
– Moreli? – już się dziadek wyrwał z foliówką do skrzynki moreli, co się obok cukinii znajdowała, a ja za nim. W końcu bardziej na migi zrozumiał, że chodzi o cukinie, a pozostałe warzywa już sama mu podawałam.

Jednak mistrzostwo świata w niewyraźnym mówieniu osiągnęłam pewnego razu w osiedlowym warzywniaku.
– Poproszę jabłko – poprosiłam.
– A co to jest? – odpowiedziała zdumiona sprzedawczyni.

– Hau.

– Siad.

– Ale ja już siedzę.

– Grzeczny pańcio.

Kolejna seria perełek (patrz a/varia XXX), tym razem fragmenty ogłoszeń pań do towarzystwa. Będzie o zajętych kurtyzanach, cipkach myślących, zatraceniu niewiast, bezpiecznym seksie bez zabezpieczenia, wstrzymaniu czasu oraz trybie pytająco-rozkazującym i majuskułach. (Pisownia oryginalna.)

*

Mam piękny biuścik i wilgotną cieczkę. Moje ciało tylko czeka aż rozpalisz je swoimi ustami, jesteś na to gotowy?

*

Zapraszam co dzień i w każdy weekend. Bardzo proszę się ze mną umawiać na konkretną godzinę, jeżeli nie odbieram to znaczy, że jestem zajęta. Czekam na zainteresowanych Panów.

*

Ja jestem wasza sexi Lala. Moja mała z podniecenia zadrżała i jest cała wilgotna, gdy wspomniała o tobie.

*

Dzień bez seksu jest dla mnie dniem straconym. Proszę kochanie, uratuj mnie więc od zatracenia. Czekam na odzew!

*

Jestem śliczną i zadbaną niewiastą mającą ochotę dziś na pikantne igraszki w moim łóżku. Napisz-Ja nie pozostanę obojętna.

*

Doświadczona Pani zrobi dobry francuski, głęboki bez zabezpieczenia do końca, seks w zabezpieczeniu oferuje.

*

Mój temperament to dynamit a fantazje sięgają zenitu. Sam się przekonasz ze mną czas staje w miejscu.

*

Lubię jak facet bawi się Moją cipką,na zmianę raz paluchem raz języczkiem. Czy zaznam tej przyjemności od Ciebie!

– Podoba ci się?

– Ty mi się podobasz.

– Ja?

– Nie. Twoje oczy mi się podobają.

*

– O, masz nerkę na sercu!

– Bo mi z dupy spadała.

*

– Cześć.

– Dobry wieczór panu.

– „Panu”? Na ile ja lat wyglądam? Chcesz mnie obrazić?

– Ja to „panu” mówiłem w takim sensie…

Mrówkodzik tłumaczy Taziowi angielskie słówka grzecznościowe umieszczane przed nazwiskiem – Mrs. (kobieta zamężna lub wdowa), Miss (panna), Ms. (kobieta, bez określania stanu cywilnego).

A co to jest za skrót „Ms.”?

To jest przydatne, jak nie chcesz precyzować.

Aha, kiedy nie chcesz precyzować, czy kobieta jest panem czy panią.