Archives for posts with tag: penis

– Takie malutkie przecudium z muzeum księdza Makulskiego (autentyk) – jego łóżko. Sic, łóżko pedofila. Z laleczką. Na przynętę. I z serwetkami. Jedna na otarcie ust, druga – łez.

– Powinni wypreparować jego penisa i również umieścić w tym muzeum. Doskonale się będzie komponować. Spójność tematyczna gwarantowana.

– Myślę, iż powinien czuwać nad tym ks. Stanisław P., pedofil wyróżniony za swoje czyny przez biskupa Skworca urzędem PENITENCJARZA (spowiednika od najcięższych grzechów) w parafii w Krynicy Zdroju. Dzięki temu z eksponatu wypływałby nieustannie strumień błogosławieństw.

– A nad łóżkiem powinien wisieć pozew diecezji tarnowskiej przeciwko ks. Isakowiczowi-Zalewskiemu oprawiony w ramki. Ale już nie będę podpowiadał bo jeszcze zaproponują mi pracę kustosza tego przybytku.

– Jej Perforacyjność pisze, że szykuje skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na bezczynność organu.

– Jakiego organu? On swój członek męski chce podać do sądu?

– Nie, chodzi o organ administracyjny i dostęp do informacji publicznej. A dalej pyta z wyższością: „A jak wy spędzacie wieczór?”

– A, to podobnie. My również liczymy na to, że jakiś niedowidzący nastolatek dotknie nas po genitaliach.

– … To moja ulubiona piosenka Abby.

– Coo? Jaka piosenka? „The Wiener Tuxedo”?!

– „The Winner Takes It All”… Ale byłeś blisko.

– Muszę sobie specjalnie czyścić, bo mam strasznie kręte przewody słuchowe.

– Mówisz, że masz ucho jak kaczka pizdę*?

 

———————————

* Zob. Pokrętny penis kaczora.

– Ciekawe, kto się odważy przyznać, że król jest nagi. I na dodatek niezbyt hojnie wyposażony…

– Nie nagi, tylko „preferuje naturystyczny minimalizm modowy”, i nie „niezbyt hojnie wyposażony”, tylko „ma specjalne potrzeby erotyczne”.

 

– Zamówiłam taksówkę z tego waszego numeru. Podjechał taki duży samochód, bo ja wiem, na dziewięć osób. Więc czekam dalej. Ale on też czeka, kierowca do mnie kiwa, więc podchodzę i okazuje się, że to moja taksówka.

– Czarny van z przyciemnianymi szybami? Strach się bać…

– Dokładnie. Wsiadam. Jedziemy, a on sobie coś grzebie między nogami. Ja udaję, że nie widzę, że wyglądam przez okno, szukam pasów bezpieczeństwa, a on grzebie i grzebie. Ze trzy minuty tak grzebał, a potem zakrzyknął: „A, znalazłem!”.

– Wiesz, to nie było się chyba czego bać, skoro on musiał między nogami trzy minuty grzebać, żeby znaleźć.

– Miałam to na końcu języka!

– No, sama widzisz.

 

 

– Powiedz coś po francusku.

– Nie lubię. A w sumie to nie mogę.

– Niby czemu?

– Bo każde zdanie wypowiedziane w tym języku pozbawia mnie jednego nanometra penisa.

Poeci nie powinni pisać wierszy ani ku czci PO, ani PiS, to jest śmieszne. Od tego są propagandyści partyjni i Jan Pietrzak. Poeta musi zachować dystans

[Adam Zagajewski, źródło]

*

Jest współautorem autobiografii Tomasza Stańki „Desperado” (2010), Roberta Brylewskiego „Kryzys w Babilonie” (2012), Tymona Tymańskiego „AD/HD” (2013),Kazika Staszewskiego „Idę tam gdzie idę” (2015)

[źródło]

*

Collodi zmarł nieświadomy popularności, jaką cieszył się później jego utwór.

[wikipedia, źródło]

*

[…] jeżeli nazwisko kończy się w formie męskiej na spółgłoskę –g lub grupę –ge, –go, to dla utworzenia nazwisk panien dodajemy przyrostek –anka, a nie –ówna – żeby uniknąć niemiłego członu –gówna4 (np. JemgJemgowaJemżanka, nie: Jemgówna […]

[źródło]

*

niech penis przestanie nami rządzić, weźmy sprawy w swoje ręce… Co Wy na to?

[źródło]

*

Od tego kraju to się chyba i Bóg i rozum odwrócił.

[Magdalena Środa, źródło]

*

Ten kawałek nieistniejącej prawie materii był opoką mojego niedziewiczego ciała. – pisze blogerka o pseudonimie mamaruda opowiadając historię swoich zmagań z tendencją do bardzo surowego i krytycznego osądu własnej fizyczności. Doprowadziło ją to w miejsce które pozornie jest ostatnim dla kogoś z takim problemem.

[źródło]

*

Jak zaprojektować produkt, który odpowie na potrzebę, będzie funkcjonalny, ergonomiczny i estetyczny? Odpowiedź na to pytanie znaleźć można podczas studiów na specjalności product design – nowej propozycji School of Form, oferowanej w trybie niestacjonarnym. W jej ramach studenci poznają materiały, techniki i technologie, nauczą się współpracy z partnerem biznesowym, technik prezentacyjnych, tworzenia portfolio. Nauczą się procesu projektowego, którego nieodłącznym elementem będzie research, badania społeczne, refleksja filozoficzna i dzięki temu staną się wrażliwymi projektantami-humanistami.

[Agnieszka Jacobson-Cielecka, źródło]

*

Moje Warsztaty Pisarskie będą wypełnione praktycznymi ćwiczeniami oraz ekscytującą teorią. Dostaniesz zestaw pisarskich narzędzi, który zmieni Twoje pisanie na zawsze. Będziesz miał okazję porozmawiać ze mną w cztery oczy, dowiedzieć się więcej o moich usługach oraz… (to najważniejsze) wysłać mi swój tekst do analizy! To wszystko w cenie Warsztatu!

Podczas Warsztatów będziesz mógł również nabyć moją najnowszą Książeczkę z Ćwiczeniami.

[źródło]

 

 

– Są na tym świecie rzeczy ważniejsze od oper mydlanych i monster traków.

– Oczywiście: opery poważne i monster koki.

– Hi! Where are you from?

– Here, Warsaw.

– Hmm, you look Chechnian.

*

– Zawsze mi się podobałeś.

– Nic mi o tym wcześniej nie współżyłeś.

*

– Co on powiedział? „My penis is dismal”?!

– Ja tam słyszałem coś ze „small”…

– Aha, w każdym razie jak zwykle przechwalał się swoją karierą naukową.

 

– To przerażające,  że traktujesz penisa jako penis, w sensie tego nieżywotnego biernika. 

– Specjalnie dla ciebie chciałem zabrzmieć bardziej prawniczo. Ja mam penisa. Ale w ustach sędzi(ego) miałbym penis.

– Ogólnie wolę chyba określenie z niższego rejestru. Wszyscy dookoła mnie brzmią prawniczo…

– Pan adiunkt chce brutalnego, prostackiego luja? 

– Niekoniecznie prostackiego, ale wolę myśleć, że mam chuja, a nie penisa.  A gdybym miał prącie, poszedłbym do lekarza.

– Faktycznie, z prąciem to na leczenie. To nie brzmi jak cokolwiek miłego czy użytecznego. „Prącie – broń się!”, jak mawiał mój były.  To brzmi jak jakieś hasło uświadamiające w sprawie chorób przenoszonych drogą płciową.

– Prącie to coś, na co należy nakładać maść.

– Właśnie! A nakładać i wkładać to jednak zupełnie dwie różne rzeczy.

– Więc odrzućmy prącie.

– Jak jaszczurka ogon. I co nam wtedy zostanie?

– Scissoring!

 

 

A: – I jak ten „Król” Twardocha?

B: – No, Twardoch boksuje i ma 37 lat, bohater boksuje i ma 37 lat, jest supersexy, wszystkie kobiety na niego lecą…

A: – I ma wielkiego…?

C: – Twardoch ma wielkiego?

A: – Nie no, skąd mam wiedzieć, jakiego Twardoch ma twardocha?

 

 

– W jego sztuce wszędzie za granicą aktor występował nago, tylko w Polsce nie. To by był za wielki skandal, gdyby wystąpił z penisem na zewnątrz.

– A co by dopiero było , gdyby wystąpił z penisem w środku!

1. Dałby

Dałbym zdjęcie z twarzą na główne, ale boje się starych oblechów XD

2. Znacz(e)nie

To znacznie ciekawsze dla kogos odkrywac co czyni ze mnnie indywidualiste, niz dla mnie pisanie o tym…

 3. Hardkor

szukam aktywa z podgórza mam lokum plac bohaterów getta :)

 4. White power

nie kłam.bądź sobą.biały

uśmiech.kreatywność.wysokich

 5. Nie to, co sto lat temu

Dzis tak trudno o prawdziwe szczescie …….

 6. Lustro wody czeka

Mojego bliźniaka

 7. I lusterko wsteczne też

DOŚĆ MAM JUŻ TEGO PEDALSTWA KTÓRE OGARNĘŁO PRAWIE CAŁE FELLOW, sam czuje się zagrożony w tym fałszywym dwulicowym świecie.

8. Mąż (p)oszukiwany
Ktoś jeszcze szuka monogamistycznego zwiazku???

9. Determinacja

Milczenie to jeszcze nie cisza! Staram się robić w życiu to, do czego zostałem stworzony i ogrzewam niestrudzenie zimne, niebieskie przestrzenie.

10.  Deklaracja

nie zostaliście moimi znajomymi !! nie zostaniecie nimi nigdy już

 11. Demoralizacja

szukam siuuuska , wacka jacka i chleba głodny jestem D:

12. Marginalizacja

Ustabilizowany, zrównoważony, z marginesem na pedalstwo

14. Itinerarium penis

Jak działa serce? Jak penis, przemieszcza się tylko szybciej i krótsza droga.

– Kolejne cudo, Fabienne Wiśniewska.

– Tak jak ta, Figura, dała na imię dziecku. Coco Amber.

– Nie! Coco i Amber to są dwie córki, osobne.

– Naprawdę? Pamiętam jakieś podwójne imiona… Sprawdzę. Masz rację. Dzieci Figury nazywają się Coco Claire i… Kaszmir Amber. Nie wierzę.

– Coco Claire, koko-kler. Szkoda, że nie Coco Dak.

– Mi się podoba. Moglibyśmy tak dać naszej córce na imię. Coco Dak.

– Lepiej Coco Dick.

– To może od razu Choco Dick!

 

 

 

– Pracujesz?

– Zaraz będę. Teraz czytam o narządzie. Lemieszowym.

– A, jest taki narząd.

– O, słyszałeś o nim. Wiesz gdzie?

– Nie na członku?

– Hm, brzmi ciekawie. No dobra, a jak myślisz – do czego służy?

– Nie wiem. Coś… Łączy? Coś dzieli?

– A jaki jest?

– Mały.

– Czemu?

– Bo najwyraźniej większy jest niepotrzebny.

 

 

Widziana z tej perspektywy płeć kulturowa jest nie tyle tożsamością, co pozycją kastową. Każdy, kto przychodzi na świat jako mężczyzna, zachowuje męski przywilej społeczny; nawet jeśli zdecyduje się żyć jako kobieta – i zajmować analogicznie podległą pozycję – to sam fakt, że może dokonać wyboru sprawia, że nigdy nie będzie w stanie zrozumieć, co naprawdę oznacza bycie kobietą.

[Michelle Goldberg, źródło]

*

Mam problem z hipokryzją.

[Katarzyna Tubylewicz, źródło]

*

Dobrze, że mamy do czynienia z agresywną i wywołującą odruchy wymiotne homoseksualną propagandą. Im szybciej wejdzie, tym szybciej wyjdzie. I o to chodzi.

[Wanda Grudzień, źródło]

*

Mały penis to duży problem – pozbądź się go!

[reklama, źródło]

*

Bohaterką jest kobieta (Jennifer Morrison) z mroczną przeszłością, która zostaje przyciągnięta do małego miasteczka w Maine, gdzie magia i tajemnice baśni są prawdziwe. Pojawiają się między innymi królewna Śnieżka/siostra Mary Margaret, która jest piękną kobietą z ciemnymi włosami i bladą skórą. Zła królowa (Lana Parrila) rzuciła na nią urok, z którego wydostał ją Książę z bajki.

[anonimowa recenzja, źródło]

*

Bernhard jest zarezerwowany dla teatru, ale gdy idzie o muzykalność języka, może być inaczej, muzykalność i rytm Bernharda, mówię to ja, przez tę muzykalność i rytm od dłuższego czasu myślę o ruchu, który, można powiedzieć, podąża za muzykalnością języka, ruch, o którym myślę, wyraża mój stosunek do Bernharda, albo zupełnie inaczej, mówię ja, mój stosunek do Bernharda nie jest aż tak jednoznaczny…

[Paweł Sakowicz, źródło]

*
To solo dzieje się 24 klatki na sekundę/ jak w prawdziwym filmie/ to solo pojawia sie w rozdziałach/ to solo jest dramatyczne, ale wizualnie atrakcyjne/ to solo stoi, siedzi, leży z buzią szeroko otwartą/ to solo odnosi się do wielu nazwisk/ mulvey, akerman, de lauretis, butler, tyler, silverman, kuhn, deleuze, fraser, doane, jelinek, kwiatkowska, karina, godard, vitti, antonioni, bardot, shermann, chytilova, illouz, halberstam, jones, pollock, german, moreau, radkie- wicz, creed, potter, modleski, herden, fassbinder choć wcale nie sprawia im to przyjemności/ to solo wytwarza kategorię prawdy, w którą głęboko wierzy/ to solo dotyka życia i śmierci/ to solo nigdy nie słyszało o agacie siniarskiej/ to solo jest w pełni świadome, że to, co tu produkuje to emocjonalny kapitalizm/ to solo wolałoby, żeby jean luc godard był kobietą/ to solo jest tylko zaangażowane w intrygi miłosne/ to solo cierpi w imię wszystkich heteroseksualnych kobiet/ to solo jest potencjalną ofiarą i ma z tego powodu wzmożone poczucie winy/ to solo cię kocha i oczekuje od ciebie, że będziesz prawdziwym mężczyzną/ to solo będzie stać w jednym kadrze przez długi czas/ to solo chce być wzięte w każdej pozycji/ to solo czeka/ to solo mówi przepraszam

[Agata Siniarska, źródło]

– Ona cierpiała na gigancicę języka.

– Naprawdę jest coś takiego?

– Niestety tak. I to śmiertelne.

– Coś podobnego. Ciekawe, czy istnieje gigancica penisa.

– Nie wiem… Myślisz, że byłaby śmiertelna?

– Możliwe. Zwłaszcza dla drugiej strony.

– Ten Xavier de Maistre jest obłędny. Kupił mnie totalnie. Jest jak Nikołajewa harfy.

– Jak wiadomo, Tatiana Nikołajewa potrafiłaby zagrać Das Wohltemperierte Klavier z zawiązanymi oczyma, na wyrywki i od końca. Na czeleście. Nogami.

– A ten sprawia wrażenie, jakby szarpał struny jednocześnie obiema rękami i obiema nogami. A może czymś jeszcze…

 

logon człon[Podrzucone przez Tajnego D.]