Archives for posts with tag: Pierścień

– Lubisz operę?

– Jak pierwszy raz poszedłem do opery, to trafiłem na Pierścień Nibelunga Wagnera. Więc mam wobec niej mieszane uczucia.

– Cóż, że wyuzdana orgia na nie nadaje się może na pierwszy raz, nie jest argumentem przeciwko seksowi jako takiemu…

– A jak się nazywa ta pieśń, zaczynająca się od słów „Z gór, gdzie dźwigali”?

– Nigdy nie pamiętam, sprawdzę. Melodia.

Melodia? Melodia?! Co to za tytuł! Nie do zapamiętania.To może od razu Muzyczka!

Granko!

Granko śpiewanko. A „a ja pierścień dałem jaki ma tytuł?

– „Pierścień” to chyba Pierścień.

– Tak, Pierścień. A co to jest Hulanka?

– „Szynkareczko”.

– A, no jasne. „Szafareczko”. A to co ma być – Nie ma, czego trzeba?

– „Mgła mi do oczu zawiewa z łona”.

– To się trzeba umyć!

– To subtelna Zyglinda…

– Taka jak zaśpiewana przez Jessye Norman?

– Heh… Ta gdyby miała śpiewać Brunhildę, to zamiast na koniu musiałaby cwałować na słoniu!