Archives for posts with tag: plotka

– Wiesz, trudno mi to wyjaśnić…

– Ja nie krętek blady, ja nie wnikam.

*

– A po co ci dietetyczka?!

– Żeby widziała, skubana, ile wydaję na alkohol.

*

– No i czemuśmy wcale nie mieli nic ze sobą?

– Teraz już za późno. Teraz już cię lubię.

*

– Dzwoniła i pyta, jakie nowe plotki. A ja jej na to: „Odkąd ciebie nie ma, to żadne”.

– Myśmy się wczoraj półtorej godziny żegnali. Staliśmy na chodniku, gadaliśmy i nie mogliśmy się rozstać.

– Widać straszne z was plotkary, to się nie ma czym chwalić, kochany.

Wehwalt, który złożony chorobą nie zdołał przybyć na działania Hufca, pyta niewinnie:

– No i jak tam na cmentarzu? Podobno jakiś fragment muru się dziś zawalił – to wasza robota?

Jak się chce psa uderzyć, to gołąb w garści wołem powróci.

[mrówk o plotkach na swój temat]