Archives for posts with tag: poduszka

– Podasz mi poduszeczkę? A nie, nie masz pod ręką, to nie musisz.

– Nie ma problemu. Chętnie się poświęcę dla ciebie jako rekonwalescenta i sięgnę.

– Dziękuję!

– Czekaj, ty tę poduszkę chciałeś na ręce? Myślałem, że pod plecy czy w innym istotnym celu. A ty sobie podłożyłeś pod dłonie?!

– No, bo leżały tak bez sensu, a tak to leżą na poduszeczce.

 

– Koc też wyjmę, będzie oprzonko pod plecy.

– Właśnie, jak ty nazwałeś poszewkę od swojej ulubionej mojej poduszki? Tę od „flaczka”?

– Wywłoczko.

– Oprzonko, wywłoczko, to co ty jeszcze tam masz?

– Chore oczko.

Leżymy zwróceni do siebie twarzami, rozmawiamy tuż przed zaśnięciem. Widzę, że twarz mu tężeje, jest jakiś nieswój, wbija niespokojny wzrok w okolice mojej głowy.

– Czemu ty się tak dziwnie patrzysz?

– Nic, nic.

– Ale co jest?

– Nie przysuwaj się z tą poduszką do mnie, okej?

– Tą?

– Nie, tym jasieczkiem śliskim.

– Dobra, ale czemu?!

– Nie znoszę dotyku satyny. Jakby mnie obłożyć satynowymi poduszkami, tobym się chyba udusił. Irańskie więzienie, mogliby mnie tak torturować.

——————————————————–

por. efekt patyczka w słowniczku