Archives for posts with tag: polemika

– O, popatrz, strona mi się nie wyświetla.

– A mi się wyświetla. Czyli cię zablokowała!

– Pewnie za to, co napisałem o ludziach, którzy z cudzych zdań w stylu: „Zdarzyło mi się, że ktoś kiedyś…” robią sobie w głowie: „Zawsze każdy…”, dochodzą do wniosku, że ich to dotyczy, czują się osobiście urażeni i wchodzą w zaciekłą polemikę z poglądem, który bynajmniej nie został sformułowany, a tym bardziej nie pod ich adresem.

– Uderz w stół, a psychoterapeutka się (więcej nie) odezwie…

Jaja wysiadywane są przez okres 16-21 dni przez samicę (istnieją niepotwierdzone doniesienia o współudziale samca). […] Młode wyglądają identycznie jak dorosłe, lecz są ogólnie bardziej brązowe.

[wikipedia, źródło]

*

Otwarte doświadczenia poetyckie w formie bezpośredniej anty-aleatorycznej sytuacji narracyjnej opartej na procesie syntezy odczytu i zapisu w czasie rzeczywistym. Kartka papieru zastąpiona określoną lokacją miejską, kontekst zaistniałych w niej wydarzeń pełniący rolę treści. Zastana w tej postaci sytuacja podlegająca aktywnej interpretacji i dekonstrukcji przedstawiona zostaje odbiorcy – uczestnikowi jako wiersz, natomiast sama otwartość aktu jego powstawania aktualizuje Go w polu twórczego potencjału i dyspozycji dającej poznawczą możliwość odkrycia klucza do:
    *człowieka – poety
    *miasta – mapoezji
    *poezji samej

[źródło]

*

Przez trzy czerwcowe tygodnie w TR Warszawa będzie można oglądać spektakle najnowszego pokolenia teatralnych twórców

[Teatr Wielki-Opera Narodowa w Warszawie, źródło]

*

[…] powiedzieć, że problemy naszej krytyki [literackiej] zasadzają się na koniunkturalizmie, to trochę jak powiedzieć, że głównym problemem polskich uczelni wyższych jest nepotyzm. Oczywiście, jest to problem – poważny, budzący niesmak i naganny, dyskredytujący dyskurs i jego uczestników – ale to, że pozostaje najlepiej widoczny, że okazuje się najbardziej rażący tam, gdzie faktycznie występuje, nie znaczy jeszcze, że jest problemem centralnym i przyczyną wszystkich naszych kłopotów.

[Paweł Kaczmarski, źródło]

*

Rozmawiamy o tajemnicy poezji, tajemnicy przekładu. Czuję, że mam do czynienia z człowiekiem, który dotknął zarezerwowanego dla wybranych miejsca, gdzie fascynację mierzy się czułością, z jaką ktoś zatraca się w poezji, w mówieniu o niej, zatapianiu się w niej. I tak się dzieje. Moje niewinne pytanie zaczyna być fascynującą historią, której słucham zastygnięta, bo Anders Bodegård prowadząc mnie ścieżkami swojej literackiej pracy, otwiera drzwi do poezji. […]

Mimo, że Szwedzi interesują się poezją, to tłumy na pogrzebie Tomasa Tranströmera oddają szczególne uczucia, jakie poeta wzbudzał w swoim kraju, który kocha i jego poezję, ale też Tomasa Tranströmera jako człowieka. Przyznaję, że miałam okazję się z nim spotkać. Był wówczas już po wylewie i nie mógł mówić, ale komunikował się w tak oczywisty sposób, że nawet bez tłumaczenia jego żony Moniki rozumiałam jego odpowiedź.

[Anna Dutka, źródło]

*

Jeśli na wzór Chrystusa będziecie starać się miłować swoje żony możecie być pewni, że one odpłacą wam tak wielką miłością, do jakiej tylko kobieta jest zdolna.

[Henryk Hoser, źródło]

– Moim zdaniem najlepiej w ogóle im na tę krytykę nie odpowiadać, bo wchodząc z nimi w dialog, pokażecie, że ich zdanie i metoda w ogóle się liczą.

– Dokładnie to samo dzisiaj powiedziałem.

– No właśnie. Było tak z jakimś uznanym filozofem, który wszedł w polemikę z innym młodym, Fichte nie Fichte, nie pamiętam, i w rezultacie…

– O rany, popatrz, ja cały czas stoję z otwartym rozporkiem!

– Gdybym wiedział, tobym nie pierdolił o żadnym Fichtem.