Archives for posts with tag: pot

– Zjadłeś ciasto do końca?

– Nie, schowałem. Zjadłem tylko jeden kawałek. Tylko ten jeden, jedyniuchny kawałek, który odłupałeś dla mnie brudnym nożem i podałeś mi dłonią powalaną krwią i potem. I nasieniem, z pewnością.

– Jeszcze się tam żagiel bieli.

Mrówk: I nie śmierdzisz?

Pb: Bo ja się mało pocę.

Mmm: Ja też się kapię dwa razy dziennie.

Bo podobno Murzyni mają nieprzyjemny zapach.

Myślę, że Murzyni pachną raz lepiej, raz gorzej, zresztą tak jak ludzie.