Wariacje B–dur op. 2 Chopina na temat La ci darem la mano la poruszyły Roberta Schumanna. Trwałe miejsce w historii muzyki zajęła jego młodzieńcza recenzja – pierwsza, jaką napisał – zamieszczona w lipskim piśmie muzycznym, zatytułowana Opus Zwei. Recenzja pisana była (jak później często to czynił) stylem powieściowym:

„Właśnie do pokoju wszedł cichaczem Euzebiusz. Wszak znasz ów ironiczny uśmiech na jego twarzy, którym stara się zaciekawić innych. Siedziałem pod ten czas z Florestanem przy fortepianie. Florestan należy do rzędu tych muzyków, którzy niejako przeczuwają wszystko, co przyszłe, nowe, niezwyczajne. Czekała go niespodzianka. „Panowie, kapelusze z głowy, oto geniusz! – zawołał Euzebiusz i rozłożył przed nami na pulpicie jakieś nuty. Chopin? Nie słyszałem tego nazwiska. Któż to może być? – geniusz wyziera z każdego taktu…”

Czytajac tę recenzję, ordynatowa Podtworecka stwierdziła, że jednak nie jest wystarczająco pretensjonalna i poprzysięgła sobie, że jeśli los obdarzy ją męskim potomkiem, to da mu na chrzcie Florestan Euzebiusz. Florestan Euzebiusz Podtworecki, VI Ordynat Podtworzyc – jakżeż no pięknieć to brzmi!