Archives for posts with tag: pożegnanie

 

Żegnaj, kochany

Las dogasał szkarłatem owoców…
Gdyby wszystko zacząć od początku!
Nasza miłość jest łabędzią pieśnią,
Ty, kochany, wiesz to:
Pielgrzymem odwiecznym, pielgrzymem odwiecznym
Moje serce wciąż jest.

Wnikasz we mnie jak promieniowanie,
Niesiesz z sobą natchnienie i karę,
Łabędziej pieśni pełen jest świat cały,
I ciebie, kochany,
Mój niezastąpiony, mój niepowtarzalny,
Znikąd zjawiłeś się.

Serce do serca raptem się wyrywa,
Naszego szczęścia nie sposób ukrywać,
W łabędziej pieśni czuć posmak goryczy,
Ty wiesz to, miły,
Szkarłat jarzębiny, szkarłat jarzębiny
Znaczy, że nie ma cię.

Las przygasał szkarłatem owoców…
Gdyby wszystko zacząć od początku!
Łabędziej pieśni pełen jest świat cały,
Żegnaj, kochany,
Mój niezastąpiony, mój niepowtarzalny,
Na zawsze żegnasz mnie.
 

słowa Nikołaj Dobronrawow, tłum. mrówkodzik
muzyka Aleksandra Pachmutowa

Wer meines Speeres Spitze fürchtet,
durchschreite das Feuer nie!

 

 

Pluguiera a Dios!

– Co to znaczy? „Żegnaj, kurwo”?

– „Daj, panie Boże!”…

– Myśmy się wczoraj półtorej godziny żegnali. Staliśmy na chodniku, gadaliśmy i nie mogliśmy się rozstać.

– Widać straszne z was plotkary, to się nie ma czym chwalić, kochany.

– Ona się od wczoraj z nami nie żegna. A nie, tylko dziś się nie pożegnała. Cofam honor. 

I wish that you’d leave in the same city with me… And then it’d be a different story. Babe, I already miss your sad face!