Archives for posts with tag: prawo

– Dowiedziałem się, że Polska ma być lub jest jedynym krajem, w którym viagra jest bez recepty, a pigułka po – na receptę. Zacząłem szukać na ten temat informacji i trafiłem na stronę apteki poświęconą generykowi viagry – występował tam w kategorii „Walentynki”. A z innej strony dowiedziałem się, że substancja czynna viagry należy do grupy B leków i może być stosowana przez kobiety w ciąży bez ryzyka dla płodu.

– To przerażające,  że traktujesz penisa jako penis, w sensie tego nieżywotnego biernika. 

– Specjalnie dla ciebie chciałem zabrzmieć bardziej prawniczo. Ja mam penisa. Ale w ustach sędzi(ego) miałbym penis.

– Ogólnie wolę chyba określenie z niższego rejestru. Wszyscy dookoła mnie brzmią prawniczo…

– Pan adiunkt chce brutalnego, prostackiego luja? 

– Niekoniecznie prostackiego, ale wolę myśleć, że mam chuja, a nie penisa.  A gdybym miał prącie, poszedłbym do lekarza.

– Faktycznie, z prąciem to na leczenie. To nie brzmi jak cokolwiek miłego czy użytecznego. „Prącie – broń się!”, jak mawiał mój były.  To brzmi jak jakieś hasło uświadamiające w sprawie chorób przenoszonych drogą płciową.

– Prącie to coś, na co należy nakładać maść.

– Właśnie! A nakładać i wkładać to jednak zupełnie dwie różne rzeczy.

– Więc odrzućmy prącie.

– Jak jaszczurka ogon. I co nam wtedy zostanie?

– Scissoring!

 

 

– Słyszałeś, chcą ograniczyć dostęp do pornografii w Internecie.

– No, wreszcie przestaniemy się wahać co do emigracji.

– Ale tylko nieletnim. Dorośli będą składać jakieś wnioski czy oświadczenia.

– A, to się trzyma kupy: dorośli sobie złożą wniosek, a nieletni pójdą się realizować jako ministranci.

1. Imponderabilia monetaria

Jestem dość oryginalną, wrażliwą na piękno osobą. Przede wszystkim nie jestem kur…tyzaną spod latarni, nie znam jeszcze swojej ceny, ale jest wysoka […]Poza tym Sztywno trzymam się swoich zasad i mam poczucie humoru oraz jestem chętniej Aktywny. […]

Szukam kochającego, szczerego, tolerancyjnego, otwartego, kogoś kto będzie słuchał, wspierał, interesował się i nie będzie olewał. I komu będę się podobał, uległego i kompletnie nienormalnego chłopaka który byłby moim odzwierciedleniem. Ale wiem że jestem oryginałem na wysoką skalę więc zaniżam poprzeczkę, byle był z Warszawy, kochał się przytulać i całować, i by miał (choć w części) te same zainteresowania co ja. I nie był powyżej 25!!!

2. Con/oisseur

I like art’s and design, classical music, Dior, sushi , white wine, good shoes, Opera, JPG , elegant style, Paris, jewellery , perfume , hat’s , champagne , Lanvin , pizza , coffee , sea and sun, mountains, Cote d’azur, Chanel, nice people and beautiful place!

3. Przebudźcie się!

Jestem prawnikiem (prawo karne materialne i procesowe). Brzmi groźnie? Nie! Nie ma się czego i kogo bać. Stosowanie sprawiedliwości w praktyce (na miarę ludzką) jest wspaniałym zajęciem.
Dostrzegam na tej stronie niesamowitą nędzę moralną większości piszących. Zero wartości, brak jakiegokolwiek kręgosłupa moralnego, zasad (przynajmniej tych podstawowych). Trudno z kimkolwiek rzeczowo i w sposób dojrzały popisać. Tragedia jednym słowem i upadek człowieczeństwa w czystej formie. […]

Osobiście daleki jestem bardzo od utożsamiania się z „kulturą gejowską”, która jest wg mnie generalnie chora i patologiczna (np. parady równości). Moją irytację budzą mężczyźni, którzy nie do końca potrafią zachowywać się jak na faceta przystało, czyli osoby zniewieściałe, „przegięte cioty”.
Jeśli nie masz poukładane w głowie, nie żyjesz wartościami, nie masz jakiejś konstruktywnej filozofii życia i światopoglądu – to nawet nie pisz i nie marnuj czasu swojego i mojego. […]

LUDZIE ! Opamiętajcie się, zastanówcie się nad życiem, nad przyszłością, nadajcie Waszej egzystencji jakiś sens. Kochajcie uczciwie, wiernie i do końca, tak abyście u schyłku swoich lat mogli spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie uczciwie: „żyłem porządnie, kochałem naprawdę”.

4. Aksamitka wyniosła

Student,
wyniosły
miły
seks jest jak dobra ksiazka

5. Deixis i deiktyczność

szczerze nie wiem po co mi ten profil skoro i tak nikogo tu sie nie pozna heheh poza tym tego i tak nikt nie czyta

6. Prostopadłościenna rozkosz

SPRZEDAM Dildo – Giant Double, czarne 72 cm X 6,5 cm x 6,5 cm

7. Vanity care

No i stało się – wylądowałem na bazarze próżności, gdzie ludzki instynkt przejmuje kontrolę nad umysłem, i co teraz??? Zapewne długa i wyboista droga, prowadząca do odnalezienia swojej drugiej, równie upartej w kwestii tradycji połówki, która nie gromadzi w swym spisie przyjaciół zwanych kutasami, a ponad seksualną rewolucję stawia fajną, i rozwojową relację miedzy dwoma facetami. Najważniejsze to mieć w kimś swój personalny autorytet, który to przyczyni się do niewymuszonej pracy nad sobą, w stopniu nie mniejszym, niż wymaga tego sytuacja ;-)

8. Omnia mea mecum porto, czyli brakuję sobie

To , że mam zdjęcia twarzy jak mniejszość na fellow to nie znaczy, że szukam na seks. Ja w zasadzie niczego nie szukam bo wszystko mam mieszkanie, rodzinę, przyjaciół i znajomych, mogę sobie pozwolić na wszystko…a jednak czegoś brakuje i chyba brakuję mi najbardziej tej jedynej osoby która mnie zrozumie jaki jestem i będzie przy mnie szczęśliwa :-)

9. Zwrot wektora przechwałki

Prawie 30stka ale mentalnie młodszy dużo :D

10. Jedenaste: nie przekłamiaj, dwunaste: nie przeginaj się

Panowie,bez przegiec i przeklamiania rzeczywistosci…

Zorza z terenów Polski zdecydowanie lepiej wygląda na zdjęciach, dlatego warto zabrać ze sobą aparat wraz ze statywem. […] Jeśli zauważymy lekkie przejaśnienia w północnej części nieba oznaczać to będzie, że widzimy zorzę. Najlepiej jest w takiej sytuacji użyć aparatu i wykonać zdjęcia kontrolne z dłuższym naświetlaniem w celu upewnienia się, czy zjawisko faktycznie ma miejsce”.

[źródło]

*

Dusza nie uznaje decyzji MON

[źródło]

*

Jej ociec (ur. w Holland, mieście w stanie Michigan) przyjął nazwisko od Joanny d’Arc, będąc przekonanym, że stawałby się znanym.

[źródło]

*

Ekstrakt z ambory zwalcza główny problem cery naczynkowej – uszczelnia ściany naczynek krwionośnych minimalując ryzyko powstawania teleangiektazji.

[źródło]

*

1. w ostatnich tygodniach sporo mojej uwagi zajmuje odprowadzanie odchodzących, z różnych powodów ważnych dla mnie ludzi

2. za każdym razem kiedy biorę udział w manifestacjach mierzę się ze swoją odpowiedzialnością w zaznaczonym obszarze, uczciwie odpowiadam sobie na pytanie „jakie moje czyny i postawy przynależą do nurtu przeciwko któremu idę demonstrować?”. tak było na One Billion Rising / Nazywam się Miliard Warszawa i tak było na marszu zorganizowanym przez Komitet Obrony Demokracji. na pierwszym pytałem siebie o moje gesty przemocy wobec kobiet i wobec wszelkich istot a na drugim o moje przekraczanie istniejącej litery prawa. uczciwe odpowiedzi z jednej strony przynoszą poczucie dyskomfortu a z drugiej pozwalają mi spójnie zabierać głos w ważnych sprawach

[Piotr Jör Grabowski, źródło]

*

Zaczynasz o czymś mówić, werbalizować waginę na własny użytek albo z bliskimi ludźmi i wychodzisz z tym w przestrzeń publiczną. Ja w ogóle uważam, że to jest akt polityczny – rozmawianie o cipkach w Polsce. […]Nie ma w nas takiej chęci docenienia w nas tego, co mamy. Tak jakbyśmy słyszały głos w głowie: „Musisz się, dziewczyno, zdrowo zastanowić nad tym, dlaczego wychwalasz tę cipkę”. […]Ale nawet jak masz łechtaczkę, to często w głowie jesteś okaleczona jak te kobiety, którym wycina się łechtaczki. Bo nawet jeśli nam ich nie wycinają, to w głowie mamy je wycięte. […] [Wagina] jest miejscem mocy, z którego można czerpać siłę do życia. Jest też miłosną częścią, którą ja mogę kochać, ale ktoś może kochać razem ze mną. Jest miejscem najbardziej intymnym, osobistym. To centrum zarządzania kobiecością.

[Voca Ilnicka, źródło]

*

Sposoby na zdrowy styl życia według Mai Sablewskiej. Zamień białe na zielone

[źródło]

*

Epickość konwencjonalnego filmu historycznego zostaje zniwelowana przez spłaszczenie punktów kulminacyjnych i rozmycie dramaturgii, a gęsta ponura wizja zastępuje patos. […]Religia chrześcijańska nie wbija się klinem w pogańskie praktyki, ale łagodnie z nimi współistnieje. Podczas koronacji w katedrze czoło Lady Makbet udekorowane jest błękitną kreską, przywołującą piktyjską tradycję malowania twarzy. […]Zwycięstwo, zależne od pory roku, dnia i pogody, może być tylko chwilowe, tak samo jak ludzkie dążenie wybicia się ponad innych, w którym ciągłe poczucie lęku o przyszłość w tempie geometrycznym, niepostrzeżenie przeradza się w rozbuchaną ambicję.

[Ludwika Mastalerz, źródło]

 

– Co ciekawe, ani u nas, ani w Niemczech nie regulują modyfikacji nazwiska w zależności od płci żadne przepisy. Opiera się to wyłącznie na normach językowych.

– Ha! To jestem zdziwiony. Czyli Anna Komorowska ma prawo sobie zrobić dowód na Anna Komorowski? I Anna Grodzki też!

– Nie, bo jej język zabrania. Ale jeśli Polka wyjdzie za mąż za Polaka za granicą, to już może.

– Aha, czyli te normy językowe mają charakter formalny.

– No właśnie nie wiadomo, jak to z nimi jest, tzn. czy mają czy nie mają.

– Czyli „ratunek” dla Grodzkiej to wyjść za zagraniczną lesbijkę, która odziedziczyła po rodzicach lub poprzednim mężu męskobrzmiące nazwisko słowiańskie.

– W sumie tak… Ale Grodzka jest lesbijką?

– Tak! Była heteroseksualnym mężczyzną, a została homoseksualną kobietą!

– A to zboczucha.

– A widzisz! Niektórzy to sobie lubią utrudnić. Czyli w sumie zamieniła kulturowo najlepszy los na taki mocno średniejszy. To w sumie bohaterskie dość.

– Pewnie tak miała od początku. Tylko że tego jej lesbijstwa to nikt nie zauważył nawet.

– No właśnie, szczwana lisica.

– To tak jak prawosławny pedał. Kogo obchodzi, że prawosławny?

– No właśnie. Bo jak czarny, to już co innego. Albo Żyd. To wtedy nie wiadomo, co gorsze.

– Ja myślę, że jeśli czarny pedał, to mało kogo obchodzi, że pedał…

– Ale taki Legierski… Chociaż on półczarny. To i to pedalstwo tak jakoś bardziej znać.

Jedni, nie mogąc zasnąć, liczą barany, ja zaś wczoraj liczyłem, to jest czytałem sobie, listę ofiar katastrofy smoleńskiej. Przed obliczem Pana wszyscy są ponoć równi, czyli równo sądzeni będą za swoje uczynki. Na tej liście jednak przy niektórych nazwiskach poumieszczano jak najdocześniejsze tytuły – naukowe, wojskowe, zawodowe kościelne. Nie chciałem, żeby ci, przy których nie umieszczono „dr”, „ks.” lub (sic!) „adw.” lub ci, przy których umieszczono tylko część tytułów byli, excusez le mot, poszkodowani, więc uzupełniłem listę o wszystkie możliwe dające się znaleźć w Internecie tytuły. Rekordzistami byli, w moim prywatnym odczuciu panowie o tytułach:

ks. ppłk pil. mgr lic.*,
bp gen. dyw. dr hab.,
abp gen. bryg. mgr,
wiceadm. mgr inż.,
gen. broni pil. mgr,

chociaż ks. prałat mgr i lek. stom. też wyglądali ładnie.

Niestety, moją baranią edycję cofnięto. Kolega Krasnyj uświadomił mnie jednak, że można to sobie wyświetlić w historii zmian.

———————————————–

* mgr lic. to nie złośliwy żart, tylko zwyczajowy zapis tytułu „licencjat naukowy”, zwany też rzymskim lub kanonicznym, który na katolickich uczelniach teologicznych plasuje się powyżej magistra, a poniżej doktora i uprawnia do wykładania teologii.

Kubatura gigantycznego holu ponoć większa niż watykańskiej bazyliki Św. Piotra, budowla szczodrze ozdobiona kolumnami oraz posągami rzymskich i greckich prawodawców. Marmury, kute żelazo, a na szczycie ogromna złota kopuła, która góruje nad miastem, tym bardziej że gmach zbudowano na wzniesieniu. Taki sąd mógł sprawić sobie tylko naród, który ma na sumieniu przynajmniej jedno większe ludobójstwo, mówię; na sumieniu albo w planie, poprawiam się w myślach. Do samego środka wejść nie można, krążymy więc wokoło i po dostępnych arkadach. Wołam: „Hejhoo!”, ale echo nie odpowiada; pewnie woli trzymać gębę na kłódkę. Nawet  tynk usiłujący uciec z sypiących się sufitów chwytają metalowe siatki. Między statuą Demostenesa a figurą Cycerona leniwie płyną wieki i strużka moczu. W powietrzu nieomal czuć paremie; wydają się namacalne, twarde i zimne jak posadzka, na której u podnóża monumentalnych schodów śpią sobie bezdomni.

– Przecież jest zasada in dubio pro reo.

– Ta, w tym kraju to raczej in rubio pro Deo.

– Nie lubisz go, dlatego że jest chamem, bucem czy mitomanem?

– Wiesz, ja ciągle przebywam z prawnikami, więc chamy, buce i mitomani nie robią na mnie wrażenia, ale on to jest jakieś combo!

– W Egipcie wprowadzili takie prawo, że mąż może współżyć z żoną jeszcze pewien czas po  śmierci.

– Można by to przedłużyć do kilku dni. Tylko wymagałoby to trudno dostępnych warunków chłodniczych.

– No tak, ale czy trzymana w chłodni nadal byłaby halaal?

Jaka posługa, taki rap.

[tnv24, na pasku, o ks. J. Bartczaku]

*

Śnięte ryby w raszyńskim stawie. Szukają przyczyny

[nagłówek prasowy, alert24]

*

Pan Prezes Millewski miał prawo rozmawiać…

[Antoni Górski, przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa o sędzi Milewskim; od dzisiaj znany jako Geminator; nosówki wymawia synchronicznie, czyli jak przedwojenna hrabina, z francuska; jednak najładniej brzmią w jego ustach słowa: jeżely, wypowiadajo oraz standarty]

*

We’re not alone in the Universe.

Nie jesteśmy w kosmosie.

[tłumaczenie z tvn24 czegoś na temat Marsa]

*

… Tak trochę po staropolsku. Kojarzy mi się to, nie wiem, z… Lech, Czech i Prus.

[Paweł Małaszyński tutaj o nietypowych imionach; warto się przyjrzeć zachowaniu Małaszyńskiego; widywałem takie w klubach u co poniektórych]

*

Niezbyt budujące sceny jak na ekshumację.

[Andrzej Morozowski w tvn24]

Do:  Czytelnicy

w/m

Celem pojaśnienia pomieszcza się.

Na wskutek z racji zaistnienia okoliczności, o której mowa w ustępie, zaznacza się fakt dokonania czynności rozdzielenia zawartości d. sekcji CYTATY I NIECYTATY do dwóch nowo powołanych sekcji w nazwie o brzmieniu APOFTEGMATY NA RATY i por. zob. j/w (CYTATY I NIECYTATY) jak następuje.

Sekcja wzmiankowana pod pozycją lp. 1. zawiera przytoczenia cytujące o pochodzeniu charakteru naoczno-nausznego środowiskowo i lokalizacyjnie związanego z odnośnie podmiotową osobą prowadzącego w/g  i d/s.

Sekcja wzmiankowana w pozycji kolejno-następczej zawiera przytoczenia cytujące w rozumieniu środków masowego przekazu zgodnie z aktem organu właściwym do definiowania regulacji i zabezpieczenia elementów  w następstwie poniechania zapobieżenia prewencji lub mienia (n/d niepotrzebne skreślić).

dn. br.

p.o.

– I został zamordowany.

– Został zlikwidowany.

– No mówię, zamordowany.

– Wykonali na nim wyrok.

– Dobrze: wykonali na nim wyrok, mordując go.

– Hadisy tworzą sunnę – najważniejsze po Koranie źródło muzułmańskiego prawa szariatu, a zarazem katalog technik seksualnych, których opisy często dla niepoznaki zaczynają się od słów: „nie będziesz”.

Amerykański naukowiec słowackiego pochodzenia Daniel Carleton Gajdusek odkrył w latach pięćdziesiątych chorobę kuru, wywoływaną przez priony, za co w 1976 uhonorowano go Nagrodą Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny.

Kuru to śmiertelna choroba układu nerwowego, na którą zapadali kanibale z afrykańskiego plemienia Fore. Była przekazywana w trakcie konsumpcji ciał i nacierania twarzy mózgiem zmarłego (priony przenikały wówczas przez spojówki).

Profesor Gajdusek w filmie dokumentalnym przyznał się do uprawiania seksu pedofilskiego z kilkuset papuaskimi chłopcami.

O kazirodztwie publicznie wyrażał się z uznaniem.

Po obronie ze strony środowisk naukowych i ugodzie z sądem w więzieniu spędził rok.

[nie, nie jestem pijany; źródła: BBC, LA Times, NY Times , Times HE]

– Kiedyś w Kodeksie Karnym była mowa o czynach nierządnych i czynach lubieżnych, teraz jest po prostu „czynność seksualna” lub „obcowanie płciowe”.
– Dokładnie, teraz w kodeksie już nie widzę żadnej motywacji, żeby w ten sposób łamać prawo.

[za konwersacyje.blox.pl]

Ty, słuchaj, ty jesteś prawie jak Faust – studiowałeś prawo, medycynę, filozofię…

Tak, ale ja studiowałem prawo polskie.

Mrówk [męcząc propedeutykę prawa po angielsku]: A pamiętasz, jak są po angielsku „cieżkie roboty”?

Tazio: Eeee… Massive robots?