Archives for posts with tag: Preludium

– No i co po tej Idzie? Parę ładnych kadrów i dobrzy aktorzy, o ile akurat słychać, co mówią. I tyle.

– Ładne zdjęcia, to prawda.

– Ale to za mało jak na cały film. I ten morał, że przeczysta nowicjuszka, zakosztowawszy rozkoszy ziemskiego życia, wraca jednak do boga. Maszerując w habicie przez kartoflisko przy akompaniamencie Ich ruf zu dir, Herr Jesu Christ w tempie defiladowym.

– Najwyraźniej ta transkrypcja fortepianowa, chyba Busoniego, to jest aktualnie taki kawałek Bacha, który obowiązkowo musi być w filmie. A najciekawszy wątek, czyli sędzia, ucięty – ex machina. A przecież ona powinna się zaangażować w sprawę restytucji…

– Śmiech śmiechem, ale to jest denne, że ją tak uśmiercili bez wyjaśnień.

– Wygodne. Zamiast prowadzić i konsekwentnie budować postać, zrzuca się to na widza. Żeby on załatwił to za twórcę.

– To bardzo przemyślne. Bo jak się człowieka w coś wciągnie, jak się odbiorca zaangażuje, to wcześniej czy później zacznie mu się podobać. I to wcale nie dzieło, nie; tylko własna aktywność odbiorcy, jego twórcza działalność zamiast działalności twórczej autora.

 

 

Kolejka do kasy w kinie. Długa, aż zakręca. Pytam:

– Za czym ta kolejka?

Nieznajoma dziewczyna odpowiada:

– Za Miłością.

Rozmawiamy o preludium chorałowym z Orgel-Büchlein (BWV 644), opartym na kantacie BWV 26: Ach wie flüchtig, ach wie nichtig.

– Rozumiesz tytuł?

– Nie bardzo.

Nichtig pochodzi od nicht, czyli znaczy: „żaden, nędzny”, a flüchtig chyba od Fluch – „przekleństwo, klątwa”.

– Kojarzę! „Verfluchte Juden”!

————————————————————–

Notabene: myliłem się. Flüchtig pochodzi od Flucht – „ucieczka”, czyli znaczy „uciekający, przelotny”. Chodzi, oczywiście, o marność życia, te sprawy. A preludium można, warto posłuchać, trwa niecałą minutę, a tworzy idealnie zamkniętą całość.

Dotarłem do w sumie trzech możliwych wersji tego chorału, a mowa o Christ lag in Todesbanden:

1) chorału właściwego (którego nigdzie nie mogę znaleźć na sieci),

2) 20-minutowej kantaty na bazie całego psalmu Lutra,

Harnoncourt:

Koopman:

3) krótkiego preludium organowego o charakterze fantazji na temat motywu tego chorału

Podaje tekst trzech pierwszych versus wraz z moim tłumaczeniem jak to określam, tautosylabicznym, czyli odzwierciedlającym – z drobnymi wyjątkami – rytm oryginału, co nadaje mu miejscami chropawe brzmienie po polsku:


Christ lag in Todesbanden

für unsre Sünd gegeben,

Der ist wieder erstanden

und hat uns bracht das Leben;

Des wir sollen fröhlich sein

Gott loben und ihm dankbar sein

Und singen Halelluja. Halelluja!

W okowach śmierci Chrystus

za nasze spoczął grzechy,

By z martwych powstać znowu,

dać życie nam z powrotem;

Z tego trzeba się weselić

chwalić Boga, czynić dzięki

i zaśpiewać: Alleluja. Alleluja!

Den Tod niemand zwingen kunnt’

bei allen Menschenkindern,

das macht’ alles unsre Sünd,

kein Unschuld war zu finden.

Davon kam der Tod so bald

und nahm über uns Gewalt,

hielt uns in seinem Reich gefangen. Halelluja.

Śmierci nie zwyciężył nikt

wśród wszystkich ludzkich dzieci

to przez nasz powszechny grzech,

niewinnych szukać próżno.

Stąd tak rychła przyszła śmierć

i przemocą wzięła nas,

więziła nas w królestwie swoim. Alleluja.

Jesus Christus, Gottes Sohn,

an unser Statt ist kommen

Und hat die Sünde weggetan,

damit dem Tod genommen

all sein Recht und sein’ Gewalt,

da bleibet nichts denn Tod’s Gestalt,

den Stach’l hat er verloren. Halelluja.

Jezus Chrystus, Boży Syn,

na nasze przyszedł miejsce

i wszelkie grzechy przegnał precz,

ażeby zabrać śmierci

cały gwałt i przemoc jej;

dziś został z niej jedynie cień,

swe żądło utraciła. Alleluja.

[słowa Marcin Luter, przeł. mrówk]