Archives for posts with tag: przesada

 – „My, ludzie sztuki, artystki i artyści, animatorzy, uczestnicy kultury, by bronić prawa każdego obywatela do nieograniczonego korzystania z dóbr kultury, powołujemy ruch KULTURA NIEPODLEGŁA.”

 – Dlaczego jest „artystki i artyści”, a nie ma „animatorki i animatorzy”, „uczestnicy i uczestniczki”?

– No właśnie! I czemu nie ma „kobiety i ludzie”?

 

 

– Znasz „I love you more than…” game?

– No raczej.

– I love you more than scat movies!

– I love you more than lesbian amputee fisting!

– I love you more than drink of seven dwarfs piss!

– I love you more than efukt!

– I love you more than Beata Kozidrak’s new song!

– Ja wszystko rozumiem, ale don’t be disgusting.

 

– To mógłby być dobry wstęp do fajnej zabawy…

– Czasem bywa.

– Oby jak najczęściej!

– Nie, „najczęściej” to za często o jeden albo nawet dwa stopnie.

– Ależ pięknie śpiewa ten słowik u was!

– Daj spokój, on przesadza.

– Co ty, gdybym miał takiego słowika na balkonie, tobym umierał z miłości, czy jak tam.

– Ale co wieczór?!

– No, jak co wieczór, tobym pewnie wreszcie umarł.

Żubr: I musiałem zrezygnować z budyniu.

Mrówkodzik: No już bez przesady. W jednym drinku jednocześnie sorbet, kawior i budyń.

Żubr: No właśnie. I dlatego będzie sorbet, kawior i espuma. 

Oto kartka ze zsypu śmieciowego w bloku, gdzie od niedawna mieszka mrówk (autentyk – skan):

[Absurdalność tytułu tej kartki podkreśli uświadomienie sobie, że odezwa (dziś już słowo w sumie przestarzałe) to uroczysta mowa, rodzaj orędzia wygłaszanego do szerokiej rzeszy ludzi, zwykle przez przedstawiciela najwyższych władz państwowych lub wojskowych; kojarzy się z wystąpieniem sytuacji nagłej, kryzysowej, takiej jak np. wojna – por. „Odezwa Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego do mieszkańców byłego Wielkiego Księstwa” z 1919 czy „Odezwa na wkroczenie wojsk polskich do Królestwa Kongresowego” z 1914.)]

Półznajomy do mrówkodzika:

– Nie chcę wracać sam nocnym, bo tam będą tacy jak ty.