Archives for posts with tag: ptak

– Która jest?

– A bo ja wiem? Trzecia?

– Późno.

– Gdzie tam późno. Słowik to, a nie skowronek…

– W sumie i to ptak, i to ptak.

– Znaczy się, obleci?

Go tell Aunt Rhody
The old gray goose is dead.

She died in the mill pond
From standing on her head.

The one she’s been saving
To make a feather bed.

The goslings are mourning,
Because their mother’s dead.

The old gander’s weeping,
Because his wife is dead.

Go tell Aunt Rhody
The old gray goose is dead.

– Zabiorę lepiej czapkę.

– Bo?

– A nie wiem, a bo ktoś mi nasika?

– Ja nasikałem koledze do czapki.

– Serio? Kiedy?

– Jak byliśmy w liceum. W zimie.

– Dlaczego?!

– Bo opluł łabędzia, to mu nasikałem.

– Ty popatrz, jaki tam siedzi ptaszek na drutach. Turkaweczka taka.

– Duży jest.  To gołąb.

– Nie, to nie gołąb. Jakiś większy.

– Większy? To pewnie kura.

– Ty, zobacz. Jak myślisz, co to za ptak wydzióbał tę dziuplę?

– Nie wiem.

– No ale powiedz.

– Nie wiem… Ryjówka dziuplówka ostrodzioba… gładkolica.