Archives for posts with tag: rasa

– Partytura Billy’ego Budda jest jakaś taka dziurawa. Jak firanka i to jeszcze pogryziona przez mole.

– Ale to firanka od oficjalnego dostawcy jej królewskiej mości nader miłościwie mu panującej Elżbiety „Hajlowałam za młodu” II.

– Więc może to pozostałe corgi mu pogryzły nuty?

– A wiesz, że on to dziergał przez półtora roku?

– Z czego pewnie rok zajęło mu przebrnięcie przez opowiadanie Melville’a…

– Opaliłeś się! Ja przy tobie blady jak ściana. Już jesteśmy innych ras?

– Milcz, rasisto!

– Ale ja nie mam nic przeciwko innym rasom, więc czemu mnie tak nazywasz?

– To ja jestem ten ciemniejszy, więc to mnie wolno.

– Jeszcze tylko powinieneś być kobietą, to mógłbyś mi zarzucić mansplaining. Albo ja mógłbym być kobietą i zarzucić tobie. To który z nas?

– To ja jestem Murzynem, więc ja wybieram!

1. Takie czasy

SEX uwielbiam, kocham ,ubóstwiam mimo tego jestem oddany nie potrafię zdradzić osoby którą kocham. Nie lubię kryć się ze swoją orientacją ale w dzisiejszych czasach trzeba. […] Nie szukam tu miłości, nie da się jej uzyskać przez internet to po prostu masa ludzi napalonych jeśli ktoś ma napisane nie szukam na sex może i nie szuka ale w 90 % pierwsze spotkanie to i tak sex. […]Nie lubię jak ktoś podważa moje zdanie , jeśli coś mówię związanego ze mną, jest to prawda. […] . Nie na widzę być olewany jeśli już jestem z tobą to postaraj się żebym nie siedział w domu jak kołek. Chyba logiczne ? Ale znam takie osoby. Szybko potrafię zaufać ludziom i kiedyś myślałem że to pozytywna cecha ale teraz myślę już co innego byłem po prostu naiwny. Mam swój plan dnia i jeśli próbujesz się ze mną umówić musisz wziąć go pod uwagę nie będę skakał i szalał z radości że się umówiliśmy.

2. Nowa świecka tradycja

normalny tradycyjny koleś szukający kogoś do pogadania, na seks czy na piwo

nie szukam związku… :)

3. Umowa zlecenie (z piedestału)

umówmy się po prostu, że jestem pogrzanym pisarzem, który mieszka w apartamencie odziedziczonym po siostrze babci z Izraela, pijemy wino, palimy blanty, bzykamy się i śpimy na przemian, gadamy o kosmologii i wstydliwych rzeczach, a nasze prawdziwe życia są bardziej przyziemne, przez co udajemy to wszystko i nie dzielimy się sobą tą przyziemnością żeby niczego nie zjebać.

 4. Igły i widły

Widełki wiekowe 18-22 bezwzględne. Poza tym pisz śmiało. Lubię pisać.

 5. Dość

Uprzejmy, MEGA sympatyczny. Fan gadżetów i motoryzacji. Głośnomówiący gaduła. Do tego uroczo wstydliwy. Zdystansowany do siebie. Znakomicie i z nietaktem przeplata powagę z żartem. Zachowujący się jak heteryk i momentami homofob. Bez wybujałego ego i z wyraźnym temperamentem. Zodiakalny strzelec. Dość naiwny i wrażliwy.

 6. Stan kontrfaktyczny

Faktycznie mam [nie 30, jak w danych, tylko] 37 lat. Liczba ta w połączeniu z ustawieniem „szuka: sex”, często prowadzi do iluzji zniszczonego przez alkohol i chemię i nierozregulowanego emocjonalnie klienta z rozoranym tyłkiem i florą bakteryjna połowy Warszawy w sobie. Ponieważ mój tryb życia, sposób zachowania i chyba niezłe geny nie korespondują z tą wizją – pozwoliłem sobie tymi cyferkami zbliżyć ją do stanu faktycznego. Nie oszukuję jednak Was. Oszukuję Wasze wyszukiwarki.

7. Face removal

Dominujący facet, szuka pasywa, który wie co to ból. Nie zdziw się jak poproszę Cię o zdjęcie twarzy.

8. Pikieta w Berdyczowie

Ja chłopak typ samotnika indywidualisty , charyzmatyczny twardo stąpający po ziemi czasem małomówny .

Nie lubię ludzi wykazujących duży procent głupoty oraz wszechobecnego kurewstwa w homo środowisku .

Jeżeli jesteś wartościowym facetem szukasz czegoś poważniejszego , nie puszczasz się na prawo i lewo , jesteś uczciwy i potrafisz kochać pisz .

ps: sorki ale nie zawsze jestem w stanie odpisać

 9. K jak ja

prosty ja budowa cepa

10. Herrenfolk

Polak urodzony w hollandi i. 3 razy w roku przyjadę do polsk, jestem na działce między Wyszków i lochow. Nie rasy jestem w warszawie.

Oglądamy film o Carlosie Kleiberze sprzed kilkudziesięciu lat. Dyrygent odbywa próbę z jakąś niemiecką orkiestrą.

– Tam grają sami faceci!

– Prawie, są też kobiety.

– Ale dobrze przebrane za facetów.

– Może w takich orkiestrach kobiety musiały być facetami?

– Niekoniecznie. Może wystarczyło, że przed angażem dziesięć lat terminowały w bibliotece?

– I to w Dziale Ksiąg Zakurzonych!

– A może to jednak sami faceci są? Kleiber mówi do nich ciągle meine Herren i meine Herren.

– A nie, to inna sprawa: on ma tu na myśli Herrenvolk.

– Hindusi i Europejczycy to podobno jedna rasa.

– Litewski prawie jak sanskryt przecież.

– No widzisz.

– Czyli że Litwini to jednak podgatunek?