Archives for posts with tag: repelent

– U kogo?

– U Ashton.

– Lejdi?

– Baronessy.

– Nessie…!

– Nessie nie wracaj.

Rabbio przegląda Mały leksykon przesądów (o tej książce będzie jeszcze mowa). Trafia na hasło „jesion”. Przeczytałem wczoraj od A do K, więc coś tam na temat jesionu kojarzę. Mówię:

– To drzewo poświęcone chyba Posejdonowi, robili z niego wiosła.

– Tak. I piszą, że odpręża węże.

– Co odpręża?

– Węże.

– Pokaż. Tu jest napisane: „odpędza węże”!

– Odpręża czy odpędza, wszystko jedno; w każdym razie unieszkodliwia.

 

Mmm opowiada o pewnych perfumach Jil Sander, które szczególnie lubi, ale jego facet, Pb,  za nimi nie przepada, dlatego mmch używa ich tylko czasem, na przykład kiedy idzie spać, tak niezobowiązująco, dla miłych snów. Opowiada o tym zwyczaju, w obecności swojego faceta, następująco:

– Pb ich nienawidzi, dlatego czasem się spsikuję do łóżka.