Archives for posts with tag: Replika

„Przekładaniec” to recenzowane czasopismo naukowe poświęcone przekładowi jako zjawisku kulturowemu, gatunkowi literackiemu, formie komunikacji międzykulturowej oraz sztuki.

[Źródło]

*

Dużo bardziej stanowczo wypowiada się natomiast, gdy rozmowa wraca do wspólnego mieszkania młodych przed ślubem.
– Stanowi to samookaleczanie ich miłości. Już sam rozum ludzki podsuwa niemożliwość jego akceptacji, wykazując, jak mało jest przekonywające „eksperymentowanie” na osobach ludzkich, których godność wymaga, aby były zawsze i wyłącznie celem miłości, obdarowania bez jakichkolwiek ograniczeń czasu czy innych okoliczności – mówi arcybiskup.

[Źródło]

*

Działania Rafalali miały przecież charakter obronny (a prawo do obrony koniecznej przewiduje również Kodeks karny), stanowiły odpowiedź na przemoc werbalną i próbę odebrania godności, czyli czegoś, co przynależy każdej istocie, nawet kosmicie. Poza tym, szklanka wody nikomu jeszcze nie zaszkodziła, a niektórych otrzeźwiła. Chyba że byłby to wrzątek, ale nie był.

[Bartosz Żurawiecki, „Replika” 51/2014]

*

…rosną sobie w Polsce maczo, którzy się dowartościowują antykobiecymi tekstami. A jest ich wielu, gdzie nie posiejesz, tam jakiś łeb wychyli.

[Grażyna Plebanek, źródło]

*

Czy naprawdę Muzeum Historii Żydów Polskich ma opowiadać historię przez pryzmat polskiej walki narodowowyzwoleńczej i uzasadniać swoje istnienie trąbieniem wsiadanego?

[Joanna Krakowska, źródło]

*

Zestawienie najlepszej niemieckiej orkiestry z najlepszym polskim chórem pod batutą charyzmatycznego dyrygenta zaliczanego do światowej czołówki, do tego zaś dwie kompozycje dla swych twórców emblematyczne i ze wszech miar genialne – czyż trzeba dodatkowej rekomendacji?

[Źródło]

Dziś szczególne a/varia. Oddajemy głos opiniotwórcom i intelektualistom. Będzie o lenistwie wyssanym z brudnym mlekiem bezrobotnej matki i antropomorfizacji NGO-LGBT, a na koniec poznamy argument ad canem.

*

Jednak pierwsze polskie testy podważyły użyteczność metody w przypadku grup najbardziej podatnych na lenistwo, czyli pracowników fizycznych: mają grubą, stwardniałą skórę, która blokuje przenikanie promieni i żyły nie są widoczne dla czytnika.

 To słowo [biometria] pochodzi z greki: bio – życie, metric – miara.

[Edyta Gietka, Polityka, nr 2844]

*

Jednak nie ma wród polskich NGO-sów lesbijki o takiej widzialności i takim parciu na politykę.

[dr Agnieszka Graff, Replika, nr 35]

*

Jarosław Makowski […] liczy na to, że zbuntowani internauci [protestujący przeciwko ACTA] powstrzymają budowę socjalnych kontenerowych osiedli, przemianę centrów miast w biurowe pustynie, złe trakowanie zwierząt […]

Kontestowanie ochrony praw intelektualnych było prawdopodobnie jedyną rzeczą łączącą demonstrantów. […] Bardzo też wątpliwe, by wszyscy byli wrażliwi na cierpienie zwierząt (prędzej już można podejrzewać, że własciciel suki husky, który urwał jej głowę, zmuszając do biegu za samochodem, również ściągał darmowe pliki z sieci).

[dr Krzysztof Iszkowski, Newsweek 9/2012]

Jednym z ważniejszych obecnie, a przynajmniej bardziej aktywnych, działaczy gejowskich w Wawie jest młody postpłciowy mężczyzna mieniący się Jej Perfekcyjnością. Konwencja konwencją, osiągnięcia osiągnięciami, ale istnieją uzasadnione podejrzenia, że naprawdę nie grzeszy on skromnością. A cesarz może być nagi.

Niezbyt trzeźwy mrówk, czytając o nim w Replice, zanotował:

Nazwa „Jej Perfekcyjność” jest równie skuteczna marketingowo jak „Lejdi Fist”. Poza autopromocją mało w tym czegokolwiek.