Archives for posts with tag: romantys

Gerrard przez chwilę nie mógł wykonać teraz wolnego, bo na boisku brakowało piłki

[onet.pl]

*

Pentagon po raz pierwszy uczci obecność gejów i lesbijek w amerykańskiej armii. Szczegółów jeszcze nie ujawniono, ale wiadomo, że Sekretarz Stanu ds. Obrony Leon Panetta ma wygłosić specjalne przemówienie w uznaniu zasług homoseksualnych żołnierzy i żołnierek.

[Replika]

*

Violetta Villas jakby się nie nazywała była wielką i pozostanie taką właśnie artystką. Niezapomniana i piękna a do tego obdarzona wielkim talentem i wielkim sercem osobowość. Niech spoczywa w pokoju.

[komentarz na jutjubie]

*

I saw Villas in its best form, during a concert in Hollywood.

[ibid.]

*

POWINNA ZOSTAĆ ŚWIĘTĄ.MIAŁA BOGACTWO,WYBRAŁA BOGA,CZŁOWIEKA I MIŁOŚĆ-UBÓSTWO?-A MOŻE SZCZĘŚĆIE?-BYŁA WIELKĄ ARTYSTKĄ,KTO TEGO NIE WIDZIAŁ,NIECH SIĘ WSTYDZI I BOI SWEGO KOŃCA.

[op. cit.]

*

Polecam! Mimo dużej ilości niedociągnięć, wystawa doskonała.

[historyczka sztuki o wystawie]

*

Wnętrze tramwaju to niezwykle oryginalna i romantyczna sceneria

[reklama ztm]

*
Pokoje pisarzy to miejsca niemal mityczne. Właśnie w nich spędzają większość swojego zawodowego życia. Tam przelewają na ekran lub papier pomysły, które później są w stanie zawładnąć wyobraźnią czytelników. Możemy się tylko domyślać ile blokad twórczych, podartych rękopisów, połamanych klawiatur, ileż momentów olśnienia, okrzyków triumfu czy celebracji ukończenia książki musiały doświadczyć gabinety najsłynniejszych ludzi pióra.

[źródło]

Jak strzepuję ci ten śnieg z włosów, to czuję się jak Bridget Jones z tamtym kolesiem w zimie.

Co innego by mu lepiej strzepała.

Może!

Ponufry do mrówk à propos związków i przeżywania samotności:

no to wiem, ty jesteś romantyczny, ja nie bardzo.
chociaż jak mój eks nie dojadł kanapki to sobie ją schowałem do lodówki na pamiatkę

zapytany, czy to taka pogodna kpina, odparł:

no niestety nie jest to kpina. włożyłem ją do lodówki, gdzie uschła, a potem próbowałem zmienić ją w kryształ soli. to znaczy zawiązałem na niej nitkę i włożyłem do słoika, na którego dnie była bardzo zasolona woda. liczyłem na to, że obrośnie solą i będę miał ją na zawsze. ale potem, bo to już było po zerwaniu, stwierdziłem że jestem pojebany skoro to robię i wyrzuciłem ją do śmieci.

I tak tańczyli.

O, jakie to romantyczne!

Cholernie. Tańczą jeden na jednego, a trzeci w pamięci.