Archives for posts with tag: rozpoznanie

– Dziwne, że się można kłócić o takie drobne rzeczy.

– Najwyraźniej wcale nie są drobne. O faktycznym kalibrze problemów nie przesądza ich powszechna kwalifikacja, tylko ich skutki w danej sytuacji.

– On nawet nie jest w stanie wyartykułować „pożądaj za mną”.

– Czego?

– Podążaj za mną!

*

– Z kim jesteś?

– Z tamtym. Dziś poznałem, jutro nie poznam.

*

– Tam kolesie są lepszej jakości.

– Może i są… A może z nimi jest jak z librettami zagranicznych oper: więcej się wybacza tekstowi w obcym języku.

– A zdobyłeś się na posłuchanie Grzybowskiego? My drugi raz się baliśmy.

– A po co go słuchać?

– Żeby wiedzieć, co to jest.

– No i co to było?

– Trudno powiedzieć, co to było.

– Podchodzi do nas chłopak, który bardzo mi się od dawna podoba, wita się z moim facetem, a mi się chce przedstawiać, choć przecież my się już znamy, tylko on do tego stopnia nigdy nie zwrócił na mnie uwagi. Ech, gdyby to nie była nasza rocznica, to pomyślałbym, że mam urodziny!