Archives for posts with tag: ryj

– A cóż my tu mamy?

– To jest taki Jezus na toście. Tylko że świnia. Z ciasta.

– Ja najbardziej lubię jego wizerunek na psiej dupie. Za każdym razem, jak widzę pieska z podniesionym ogonem, to wypatruję  tego Jezuska.

– Wypatrujesz mesjasza? Od razu widać, że Żyd!

en arche en

[źródło]

– Od tej strony cię nie znałem.

– Bo ja mam wiele twarzy, z których niejedna jest mordą.

– Ja to nawet bym chciał, żeby mi ktoś namalował portret. Ale taki eskpresjonistyczny, żeby było widać ogólną ideę i klimat, ale twarz to tak za dokładnie lepiej nie.

– A dlaczego?

– No bo mam taki jakiś nieforemny ryj.

– Przestań, masz śliczny ryj!

– Śliczny ryj!? I co jeszcze mam, powabne cielsko?

– Uroczy nochal!

– Czarujące ślepia…?

– Zgrabne giry.

– Delikatne łapska.

– Subtelne paluchy!