Archives for posts with tag: scena

– Słyszałem coś chyba, że Domingo nie żyje.

– Ciekawe, czy przeszkodzi mu to w dalszym występowaniu.

 

 

 

– W jego sztuce wszędzie za granicą aktor występował nago, tylko w Polsce nie. To by był za wielki skandal, gdyby wystąpił z penisem na zewnątrz.

– A co by dopiero było , gdyby wystąpił z penisem w środku!

– Czemu masz taką minę?

– Oj, bo jestem niedoceniany.

– Zupełnie jak Zagajewski.

– Wiesz po co tenorowi nieco większy mózg, niż ma kura? Żeby nie srał na scenie.

– Powinno się to promować, bo to świetne dzieło, warto, choćby i cynicznie, posługując się tematem Holocaustu… Ortodoksyjni Żydzi się chyba nie mają za co obrazić?

– No właśnie, tam nie ma Żydów na scenie, to się nie ma o co obrze… Obrażać.

 – „Tu kopuluj teraz”!

– Nie  zabrzmiało to zbyt romantycznie.

– Nie miałem dzisiaj romantycznego dnia.

– Ja też nie.

– Miałem za to romantyczne rano.

– To był poranny wzwód, a nie romantyczne rano.

Torquato zachęca mnie i Tomka do posłuchania Rossiniego, za którym żaden z nas nie przepada. Mówi o sile przekazu Otella:

 – No bo posłuchajcie sceny burzy! Sceny śmierci Desdemony! Sceny… sceny w ogródku!