– O, Zatańcz ze mną jeszcze raz! Mogę zatańczyć?
– Yyy, a my się w ogóle znamy?
– Nie, ale czy mogę zatańczyć?
– Dzięki, ale nie mój klimat.
– A nie, ja pytam, czy mogę samemu?
– O, Zatańcz ze mną jeszcze raz! Mogę zatańczyć?
– Yyy, a my się w ogóle znamy?
– Nie, ale czy mogę zatańczyć?
– Dzięki, ale nie mój klimat.
– A nie, ja pytam, czy mogę samemu?
– A solo chórzystek? Jakie one natchnione. Każda jedna śpiewa, jakby była Violettą, umierającą w III akcie Traviaty…
– A są Falstaffem.
– I tak ci się podobał Dyl Sowizdrzał w tym wykonaniu?
– Ogólnie ładny. Ale jak usłyszałem solówkę naszej koncertmistrzyni, to już wiem, skąd jest powiedzenie „dylu, dylu na badylu”.