Archives for posts with tag: spanking

Oto frazy z wyszukiwarek, po których w ostatnich miesiącach trafiano na mrówkodzika:

 

dlug wdziencznosci porno

krucyfiks pektorał

przemoc gewalt ruchanie

świętych obcowanie co to znaczy

jebankopopolsku

a ty matulu-a chtóz tam puka

unguentum zum mentoli

quartum datur

wypięte

a któż tam puka z jakiego regionu

wymowa akumulator

schollfuck

ziemianki w oświeceniu rycina

stosunek z kobietom na całość

no kompromis spanking guy

https://mrowkodzik.wordpress.com/tag/owlosienie/

bartek zdunek chodzie

miesien lonowo guziczny

„trwogi jam nigdy nie doznał”

brązowa zupa do leczenia sraczki

owlosione jaja starych gei

diagnosta miasta kobiet radosław zakrzewski

Rabbio owinął się granatowym prześcieradłem z falbankami. Pozdrawiam go z uznaniem:

– O, dzień dobry, babuleńko!

– Babuleńko? Z takimi falbanami?!

– Babuleńko z falbanami!

– Portugalska damo, one lubią granaty!

– Renaty.

– Renety.

– Klapsy.

 

 

1. niż+wyż=gdyż

nie lubię opisywać siebie, gdyż każdy ocenia mnie inaczej.

2. razowiec

czasami miły, raz złośliwy, czasami chciałbym się przytulić a drugim razem ostro pierdolić się

3. zapamiętanie

,,Zapamiętaj jutra nie będzie, liczy się teraz, więc uśmiechu bijmy chwil”

4. insanepid

W tym sklepie mięsnym dawno nie było sanepidu. Jak już znajdzie się towar w ładnym opakowaniu, to gnije od środka ….

5. płaczę, acz baczę

Bardzo niegrzeczny acz kulturalny facet niech mi zleje tyłek paskiem i zabierze mnie stąd , a później przytuli. Szukam romantycznego zboczeńca.

6. subiekcje

Obiektywnie to nie napiszę więc czekam na odzew…

7. reus ex machina

Lubię wile rzeczy, jestem raczej romantykiem.  Całowanie pieszczoty oral anal fist dildo , nie lubię mechanicznego seksu.

8. kredą w oczy

Moim skromnym zdaniem opisywanie siebie tutaj jest dość bezsensowne, gdyż poznawanie drugiej osoby samemu, odkrywanie wszystkich zalet i wad, zainteresowań pasji jest dużo bardziej ciekawsze, niż wszystko napisane jak na tablicy.

9. może i brzydko, ale za to jak przyjemnie

Czy są tu jeszcze normalni faceci z charakterem? Ręce mi juz opadają totalnie…. Coraz bardziej tracę szacunek do tego środowiska gdzie faceci zapomnieli ze są facetami:(((((((((((((. Najlepiej na dobra zabawe albo rozsadny „uklad” bo milosci w tym srodowisku juz chyba nie ma… zaczyna mnie to wszystko brzydko mówiąc pierdolic………..!!!!!!!!!! zmienilem nastwienie. Kto na co ma ochotę to niech pisze:)

10. o tempora, o flores

Bardzo trudno pisać o sobie zwykły chłopak,czego nienawidze jak ktoś piszę hej umówimy się na sex,spotkanie od razu teraz sex takim profilom nie bede odpisywał,tez nie odpisuje na wiadomosci poczatkowe od razu spotkanie,piwo gdzie te czasy ze ludzie poznawali sie troche popisali porozmawiali głosowo za szybcy jesteście może znajde kogoś a jak nie trudno zostane sam…… nie od razu Rzym zbudowano Panom 18 letnim też dziękuję…….nie szukam sex więc Panowie którzy szukacie sex to darujcie sobie lubie się pieprzyć nie powiem że nie ale tylko z jednym partnerem a nie jak tu większość robi,ja wiem że każdy tu z każdym sie pierdoli niby nikt o tym nie wie ale ja wiem o tym poznam wtedy zaufam i przetestuje że jesteś szczery i wierny………

Właśnie Judym tłumaczył matce coś interesującego, gdy uczuł, że go malec zaczyna łechtać po łydkach. W pierwszej chwili sądził, że mu się zdaje, ale wkrótce, rzuciwszy okiem, zobaczył na obliczu łobuza znamię chytrości i wywieszony język, którym ten pomagał sobie niejako w procedurze łechtania. Dyzio wsuwał rękę między nogawicę spodni Judyma i cholewkę jego kamaszka, odchylał skarpetkę i wodził po gołej skórze długą, ostrą słomą. Judym nie zwracał na to uwagi, w nadziei że mania psotnicza ominie małego towarzysza drogi. Stało się przeciwnie. Dyzio wynalazł pod siedzeniem jakiś zabłąkany długi, ostry badyl i tym sięgał aż do kolana. I to mu nie wystarczyło: wyskubywał nitki ze skarpetek, usiłował zdjął kamasz, zawijał ineksprymable, dopóki się dało itd. Poczęło to wreszcie doktora drażnić. Odsunął szorstkim ruchem rękę łobuza raz, drugi, trzeci. Wszystko na nic. Język, wywieszony na bok, coraz bardziej wskazywał, że gotują się nowe eksperymenty. […]

Skoro tylko powóz się wstrzymał, otwarł drzwiczki, jednym zamachem skoczył na ziemię i wyciągnął ze sobą Dyzia. Tam ujął go za kark lewą ręką, przechylił w sposób właściwy na kolanie i wysypał mu prawą około trzydziestu klapsów spod ciemnej gwiazdy.

[Żeromski, Ludzie bezdomni, rozdział pt. Swawolny Dyzio]